Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie

23.04.2019
wtorek

37 egzekucji w Arabii Saudyjskiej

23 kwietnia 2019, wtorek,

Dziś w Arabii Saudyjskiej wykonano karę śmierci na 37 obywatelach za rzekome przestępstwa związane z terroryzmem.

O egzekucjach poinformowała oficjalnie Saudyjska Agencja Prasowa, podkreślając, że mężczyźni zostali straceni „za przyjęcie myślenia terrorystycznego i ekstremistycznego oraz za tworzenie komórek terrorystycznych w celu skorumpowania i destabilizacji bezpieczeństwa”. Jeden ze skazańców został „ukrzyżowany”, co może oznaczać, że po egzekucji jego ciało pozostawiono na widoku publicznym. Wyroki wykonano w kilku miastach saudyjskich, m.in. w Rijadzie, Mekce i Medynie, a także w prowincji zamieszkiwanej przez szyicką mniejszość.

Według „New York Timesa” wielu skazanych było szyitami. Faktem jest, że Arabia Saudyjska od lat zmaga się ze zwolennikami tzw. Państwa Islamskiego. Wczoraj w jednym z miast na północny zachód od Rijadu czterech zamachowców przeprowadziło zamach na budynek miejscowych służb. Do ataku przyznało się ISIS.

Organizacje działające na rzecz praw człowieka od lat zwracają jednak uwagę na brak transparentności w stosowaniu kary śmierci (nie mówiąc oczywiście o sprzeciwie wobec niej samej). W styczniu 2016 r. jednego dnia przeprowadzono jeszcze więcej egzekucji – zabito 47 osób, w tym szejka Nimr al-Nimra, prominentnego przedstawiciela szyitów, co wywołało gwałtowne protesty w Iranie i spowodowało załamanie relacji dyplomatycznych między państwami.

Arabia Saudyjska należy do czołówki państw, jeśli chodzi o liczbę wykonywanych egzekucji. W zeszłym roku zabito 148 osób, w tym roku już 103. To bardzo niepokojące dane, zwłaszcza że od dawna na celowniku władców (głównie księcia Mohammeda bin Salmana) są dysydenci, obrońcy praw człowieka, zamożni krewni, dziennikarze. Często kierowane są wobec nich oskarżenia o „terroryzm”, co ma tu szczególne znaczenie (za nielegalne uznaje się np. kontakty z zagranicznymi dyplomatami czy mediami). Nie jest jasne, co się z nimi stanie.

Zaledwie tydzień temu HRW apelowało o uwolnienie obrońcy praw człowieka Walida Abu al-Khaira, skazanego w 2014 r. na 15 lat więzienia wyłącznie za działania pokojowe (komentarze, tweety piętnujące surowe kary dla krytyków). Przez 15 lat nie będzie mógł podróżować i zapłaci grzywnę w wysokości 200 tys. saudyjskich riali (ok. 53 tys. dol.). Zarzuty? „Dążenie do usunięcia prawowitej władzy”, „szkodzenie porządkowi publicznemu”, „godzenie w reputację królestwa”…

Lista saudyjskich dysydentów przebywających w więzieniach jest długa – są na niej m.in. znany bloger Raif Badawi i działaczki na rzecz praw kobiet. Z każdym miesiącem okazuje się, że szumnie zapowiadane reformy są mniej lub bardziej fasadowe. Wprawdzie kobiety uzyskały prawo prowadzenia samochodu, otwarto kino, ale opresyjność systemu wcale nie zelżała. Co chwila dowiadujemy się o kolejnych Saudyjkach, które musiały uciec z kraju (ostatni przypadek: dwóch sióstr, które dostały się do Gruzji). Nie jest też jasne, co z obrońcami praw człowieka dzieje się w więzieniach – nie są do nich dopuszczani dziennikarze, adwokaci, organizacje humanitarne donoszą o przypadkach tortur.

Saudyjskie „reformy” należy chyba uznać za zakończone.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 14

Dodaj komentarz »
  1. I znów mamy na tym blogu, wydawałoby się prozachodnim, kolejny wraży atak na Arabię ‎Saudyjską – największego sojusznika Imperium Dobra czyli USA na Bliskim Wschodzie, no ‎może sojusznika numer dwa, ale zaraz za państwem Izrael. Ja to rozumiem jako próbę ‎podważenia fundamentów przyjaźni polsko-amerykańskiej, a więc działanie w interesie ‎Moskwy, a kto wie, może nawet i Pekinu. Ciekawe, kto za tym stoi?‎

  2. @maciejplacek 23 kwietnia o godz. 20:16

    Hallejujah czyli jak polscy katofaszyści łączą się z amerykańskimi redneckami.

    W sumie Rydzyk jest podobnej do Trumpa urody.
    Na widok obu rzygać się chce.

  3. Dlaczego „rzekome przestępstwa” ? Podważanie wiarygodności wyroków też chyba wyssaliśmy z mlekiem matki.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pzeczytajcie Koran i……przestaniecie gledzic!

  6. xpawelek vel Paul vel Luap vel etc.‎
    To ty pierunie je żeś tyż muzułmanym?

  7. maciejplacek:pisze i mowi pieronie!

  8. vel Paul vel Luap vel etc 24 kwietnia o godz. 21:49
    Fto pisze i gŏdŏ i po jakimu?

  9. maciek placekZamknij sie! Nie znasz gwary slaskiej; jak kazdy tzw. Polak , wiesz ale wszystko…..!Nic na to nie poradza!

  10. xpawelek etc. 27 kwietnia o godz. 14:06
    A ty coby na pewnikym jōm znŏsz? Może je żeś ze Ślōnskŏ, ale Spodnigo? 😉

  11. Test

  12. POchwalić się „muszem”, że otrzymałem właśnie z pewne miasteczko koło Bydgoszczu takie oto email pod nagłówkiem „Zmiany w Polsce i Izraelu”:
    Andrzej Jerzy Koraszewski
    Sat, 27 April, 22:49 (11 hours ago) to me
    Krawczyk, ty australijski, n a z i s t o w s k i p e d o f i l u.
    Takich jak ty, szmato, nasz polski B e t a r wali najpierw po śmierdzących jajach.
    A później, domyślasz się chyba, co z nimi robi.
    Wyjdź ze swojej nory, przygotujemy ci odpowiednie powitanie.
    Nasz, Ż y d ó w, nie przestraszy żaden f a s z y s t o w s k i oszołom z
    „dyplomem” Monosh.
    Oczyścimy naszą Polskę z popłuczyn O N R i pogrobowców Piaseckiego!
    Nasz czas niedługo nadejdzie.
    Mamy cie na celowniku, K a g a n.
    (w oryginale „wygramy” po hebrajsku)

    Andrzej Jerzy Koraszewski
    polski Ż y d

  13. Cenzura na belfer-blogu. 🙁

  14. Kaesjot 28 kwietnia o godz. 21:32‎ ‎267545‎ (belferblog)
    Odpowiem ci na przykładzie. Szef każe ci uruchomić nową maszynę, np. sprowadzoną z Chin ‎numerycznie sterowaną obrabiarkę nowej generacji, pierwszą taką w Polsce jak nie w Europie. ‎Co robisz? Sięgasz po instrukcję, ale ona jest po chińsku, a więc szukasz instrukcji po angielsku ‎czy niemiecku (rosyjsku, czesku, francusku etc.) w Internecie, szukasz porad w dostępnej ci ‎literaturze, pytasz się kolegów z pracy i ze studiów, czy mieli do czynienia z podobnymi ‎maszynami – innymi słowy wiesz, czego nie wiesz i wiesz jaka konkretnie wiedza jest ci ‎potrzebna i sam szukasz tej potrzebnej ci wiedzy, której nie da ci żadna szkoła ani uczelnia ‎wyższa z MIT i Politechniką w Zurychu włącznie. Szkoła ma ciebie nauczyć tylko czytania i ‎pisania i tego, jak KRYTYCZNIE korzystać z bibliotek, Internetu etc. Tylko tyle i aż tyle. Uczyć ‎będziesz się zaś w pracy – czy to jako operator, serwisant, czy konstruktor obrabiarek, także ‎tych numerycznie sterowanych. A humanistów nam nie potrzeba, gdyż humanistyka z definicji ‎nie jest nauką – np., nie da się naukowo czyli metodą empiryczną udowodnić, ze Mickiewicz był ‎lepszym poetą niż twórcy tzw. rymów częstochowskich czy też na odwrót.‎
    To na razie tyle, gdyż dostęp do tego miejsca jest kontrolowany.‎
    Pozdrawiam i zapraszam na blog p. Zagner, o ile i tam nie trafi owa kontrola.‎

css.php