Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie

15.12.2018
sobota

Australia uznaje Zachodnią Jerozolimę za stolicę Izraela. Co to znaczy?

15 grudnia 2018, sobota,

Premier Scott Morrison oświadcza, że Australia uznaje Jerozolimę Zachodnią za siedzibę Knesetu, ale swoją ambasadę przeniesie tam dopiero po zawarciu porozumienia pokojowego. Palestyńczycy są oburzeni.

Australia nie do końca poszła śladem Donalda Trumpa, który w zeszłym roku uznał Jerozolimę (bez wskazywania: Wschodnią czy Zachodnią) za stolicę Izraela. W maju USA przeniosły tam z Tel Awiwu swoją ambasadę. Podobnie postąpiły Gwatemala i Paragwaj, choć ten drugi z decyzji się wycofał. Australia na ruch z ambasadą się nie decyduje, choć zapowiada, że w Jerozolimie Zachodniej otworzy biuro ds. obrony i handlu. Co to tak naprawdę oznacza? Trzy rzeczy.

1. Oświadczenie australijskiego premiera należy kierować przede wszystkim do wewnątrz. W październiku Morrison był „otwarty” w sprawie przeniesienia ambasady do Jerozolimy, co oczywiście zostało szybko pochwalone przez premiera Netanjahu, ale skrytykowane przez australijską opozycję, która zarzuciła premierowi cynizm i granie interesem narodowym Australii tylko po to, by zdobyć głosy żydowskich wyborców w wyborach uzupełniających w okręgu Wentorth w Sydney. To się nie udało. Dave Sharma, kandydat liberałów, został pokonany przez niezależną Karryn Phelps, która na październikowym oświadczeniu Morrisona nie zostawiła suchej nitki. Liberałowie stracili też wtedy większość w parlamencie. Morrison nie wykluczał, że w przyszłości Australia mogłaby uznać Jerozolimę Zachodnią za stolicę Izraela. Dzisiejsze oświadczenie to realizacja tamtych zapowiedzi i tak naprawdę budowanie politycznego poparcia wśród konserwatywnych wyborców.

2. Decyzja Australii, choć w pozornie nie zmienia nic, narusza status quo i międzynarodową zgodę co do tego, by przyszły status miasta określony został w ramach negocjacji, a nie jednostronną decyzją jakiegokolwiek kraju. Dlatego też od 1967 r., czyli od czasu zajęcia Wschodniej Jerozolimy przez Izrael, ambasady były lokowane w Tel Awiwie, a sprawę określenia statusu Jerozolimy zostawiono do przyszłych rozstrzygnięć. Australia nie czeka.

3. Ruch ma konsekwencje międzynarodowe. Palestyńczycy zapowiedzieli, że będą zrywać stosunki dyplomatyczne z każdym krajem, który uzna Jerozolimę za stolicę Izraela i namawiają do tego inne kraje muzułmańskie. Jest mało prawdopodobne, że wszystkie kraje muzułmańskie takich wezwań posłuchają (wystarczy spojrzeć na Arabię Saudyjską czy inne państwa Zatoki Perskiej). Problemem mogą być jednak niepokoje w krajach, gdzie mieszkają duże społeczności muzułmańskie. Już w piątek władze Australii ostrzegły swoich obywateli, by zachowywali ostrożność podczas podróży do Indonezji. W październiku rząd tego kraju zareagował gniewnie na poprzednie zapowiedzi Morrisona, podobnie jak Malezja. Po październikowym oświadczeniu Indonezja opóźniła nawet podpisanie umowy handlowej z Australią do czasu ponownego rozważenia przez nią sprawy. Decyzja może być jednak kosztowna.

Media piszą, że rozpoczęły się poszukiwania odpowiedniej siedziby dla ambasady Australii w Zachodniej Jerozolimie. Należy więc spodziewać się kolejnych decyzji. Z drugiej strony – jeśli ambasada Australii w Jerozolimie byłaby oznaką zawarcia porozumienia pokojowego, nie byłoby to złą wiadomością. Ale to już inna opowieść.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. To dobra decyzja umacniająca Izrael , który powinien zostać w tym miejscu i umacniać się w otoczeniu państw przyjaznych, co by służyło za przykład dla innych narodów jak się prowadzi politykę przestrzegającą standardy prawne i moralne.

  2. @John Kowalski
    Krewnym byl Roch, wujek Zagloby?
    PS
    To typowe dla Polaka…UE przytulila a wiekszosci sie to nie podoba i narzekaja, wymyslajac absurdalne teorie. A tu masz, Australia przytulila (tak nawiasem to legalnie przytulony emigrant ma wiecej praw w Australii od obywatela w Polsce) i tez niedobrze.

  3. Australia nie boi się uznać stan faktyczny. Jak cena ropy jeszcze spadnie, podobnie zrobią inne państwa.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zydzi do Gazy

  6. „Aby na świecie nie było wojen, wystarczy trzymać w izolacji 50 najbogatszych Żydów” – Henry Ford. Żydzi pracują krok po kroku jeśli nie na kolejny holocaust, to na pewno na kolejną falę pogromów

  7. Keller, jakowalski itd.:na 14 wyp. 11 twoich krancowo prymitywnych bo od minimum 10 lat te same bzdury w kolko

  8. Sz.P. Zagner,
    W interesie Polski jest uznanie Jerozolimy jako stolicy Izraela.
    Jest to interes polityczny oraz stwierdzenie oczywistego faktu.
    Pomijajac biblijne wzmianki, wystarczy zajrzec do kronik Flavius Josephus. Za przykladem Polski pojda inne kraje EU.
    Izrael nie jest zadna federacja, ma mniejszosci, ale jest krajem Zydow, a ich stolica jest Jerozolima.

  9. Jacek,
    Pod odpowiedzialnoscia karana i z pelna swiadomoscia tego, stwierdzam ponad wszelka watpliwosc, ze jestes idiota.
    Podobnie jak twoj ‚kolega po piorze’ antysyjonista z Kuala Lumpur.

  10. @jakowalski przepoczwarzył sie juz kolejny raz ale i tym razem w jakąś paskudę. I wyplata te same duby smalone. Szkoda czasu na dyskusje z tym trollem.

css.php