Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie

10.06.2019
poniedziałek

Izrael ma prawo zająć część Zachodniego Brzegu. Tako rzecze ambasador

10 czerwca 2019, poniedziałek,

Ambasador USA w Jerozolimie David Friedman w sobotnim wywiadzie dla „New York Timesa” stwierdził, że Izrael ma prawo do aneksji części Zachodniego Brzegu Jordanu, ale – zaznaczył – „mało prawdopodobne” jest przyłączenie całości tych terytoriów. Czy to zielone światło dla rządu Netanjahu?

Z pewnością kolejny prezent – ważny, bo trwa kampania i tego typu deklaracja jest powszechnie odczytywana jako woda na młyn Bibiego, który już przed kwietniowymi wyborami zapowiedział, że rozważa przyłączenie osiedli na Zachodnim Brzegu do Izraela. Od „rozważania” do „przyłączenia” droga daleka. Nie ma pewności, jak Stany Zjednoczone zareagowałyby na taki ruch. Friedman uniknął odpowiedzi, stwierdzając jedynie, że trzeba zobaczyć, „dlaczego miałoby to sens, dlaczego to dobre dla Izraela, dlaczego dobre dla regionu i czy nie stworzy więcej problemów, niż rozwiąże”.

Friedman w kilku cierpkich słowach wypowiedział się o administracji Obamy, która nie zapobiegła przegłosowaniu rezolucji ONZ z 2016 r. potępiającej osiedla izraelskie, co dało Palestyńczykom argumenty, by twierdzić, że „cały Zachodni Brzeg i Wschodnia Jerozolima do nich należą”.

Tyle że to nie Obama przekonał do tego Palestyńczyków. To kluczowy element polityki Ramallah – Palestyna w granicach z 1967 r. ze stolicą we Wschodniej Jerozolimie są punktem wyjścia dla wszelkich rozmów pokojowych. Prawdą jest, że układ sił i okoliczności, jakie do tej pory zaistniały (kolejne osiedla na Zachodnim Brzegu; mało prawdopodobne wycofanie się Izraela z kontroli nad strategicznymi regionami, jak Dolina Jordanu; sojusz USA-Izrael), nie powinny dawać Palestyńczykom większych złudzeń co do tego, że ich warunki są w zasadzie niemożliwe do spełnienia.

Nic nie wskazuje także na to, by Izrael czy USA w ogóle brały pod uwagę powstanie niepodległego państwa między Jordanem i Izraelem. Ale to melodia przyszłości – żeby w ogóle o tym mówić, musiałyby być jakiekolwiek warunki do podjęcia rozmów, a tych na horyzoncie brak. Im bardziej się ich wypatruje, tym bardziej ich nie widać (słynny „deal stulecia” staje się coraz bardziej problematyczny, skoro Palestyńczycy go odrzucili, zanim Amerykanie położyli go na stole). Na konferencji w Bahrajnie Amerykanie mają ponoć pokazać gospodarcze elementy swojego planu, ale nie wiadomo, czy i do tego dojdzie – udziału odmówiła już Palestyna. Friedman oskarża nawet władze w Ramallah, że to one zniechęciły biznesmenów do pojawienia się w Bahrajnie.

Palestyńczycy nie zgadzają się na jakiekolwiek umowy gospodarcze bez rozwiązań politycznych (mówiąc w skrócie: „nie kupicie nas”). Sprawa konferencji też się komplikuje – nie wiadomo np., czy wezmą w niej udział dwa bardzo istotne kraje regionu: Egipt i Jordania.

Palestyńczycy odmawiają, ale nie są w dobrym położeniu. Ameryka z Izraelem próbują odciąć ją od pieniędzy, które są bardzo potrzebne – tak złej sytuacji ekonomicznej na Zachodnim Brzegu nie było od lat (o Gazie nie wspominając). Bezrobocie, drożyzna, spadające pensje – władze muszą mieć z tyłu głowy, że rewolucji nie zaprowadzają syci i bogaci, ale biedni i zdesperowani. To na dłuższą metę nikomu się nie opłaci, z Izraelem włącznie – najgorszym z możliwych scenariuszy byłoby odebranie władzy z rąk „umiarkowanych” i pójście Zachodniego Brzegu drogą Gazy.

Na razie Palestyńczycy są wściekli po wypowiedzi Friedmana, straszą postawieniem go przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Ale droga do tego daleka, nie mówiąc o tym, że ani Izrael, ani USA nie podlegają jurysdykcji Trybunału. Co więcej, nawet gdyby – mocno teoretycznie – do wszczęcia sprawy doszło, to i tak działania tej instytucji może zablokować Rada Bezpieczeństwa ONZ (uznając np., że doszło do kolizji, i to nie MTK, ale ONZ jest instytucją, która stoi na straży światowego pokoju i bezpieczeństwa). Palestynie nie pozostaje nic innego, jak głośno się oburzyć, ale prawdą jest, że i tak niewiele wskóra. Widać, że USA realizują na Bliskim Wschodzie politykę faktów dokonanych – tak było z uznaniem Jerozolimy za stolicę Izraela, przeniesieniem do Jerozolimy amerykańskiej ambasady czy ostatnio uznaniem władzy Izraela nad Wzgórzami Golan – mimo że według prawa międzynarodowego jest to terytorium okupowane, za takie zresztą uważany jest Zachodni Brzeg, a same osiedla za nielegalne.

Ale co z tego, skoro Izrael nie uważa się za okupanta i nie przyjmuje do wiadomości nielegalności osiedli. Artykuł 49. Konwencji Genewskiej stwierdza wprawdzie, że „siła okupacyjna nie może deportować ani transferować części swojej ludności cywilnej na terytorium, które okupuje”. Dla Izraela sprawa jest prosta – niczego nie okupuje, a ludność przecież z ochotą przenosi się do osiedli (bo taniej, czyściej, bo tak nakazuje religia). Żaden prawicowy rząd nie wypowie się inaczej.

Ponieważ kampania trwa i Bibi będzie potrzebować wsparcia, prawdopodobnie może liczyć na takie „drobne” gesty Białego Domu (mówi się np. o kolejnej wizycie Trumpa w Jerozolimie, oczywiście jeszcze przed wyborami). Trzeba też przyznać, że sam Netanjahu wie, jak dziękować za przysługi. Daje temu dowód np. dziś, wmurowując kamień węgielny pod nowe miasteczko na Wzgórzach Golan. Miasteczko ma upamiętnić wielkiego przyjaciela Izraela, Donalda Trumpa.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 21

Dodaj komentarz »
  1. No cóż. Nieznane siły podkładają bomby albo wystrzeliwują rakiety w kierunku Izraela, dziwnym trafem nie wyrządzające żadnych szkód ale stwarzające konieczność bombardowania połowy Syrii. Nie ma tygodnia żeby, jak dzisiaj, nie znaleźć ukrytych magazynów broni. Dzisiaj to były pociski i wyrzutnie przeciwpancerne ze znakami produkcji USA.
    W prasie światowej roi się od wezwań wobec Assada żeby przerwał swoją agresję na Idlib i skończył z masakrowaniem dzieci i szpitali.
    Tymczasem to właśnie armia syryjska poniosła wczoraj klęskę. Przygotowana dużymi siłami kontrofensywa nie była w stanie zająć kluczowego wzgórza dla całego obszaru północna Hama/ południowy Idlib i poniosła przy tym duże straty. Mimo miesiąca bombardowań szlaków zaopatrzenia. Dzisiaj zarówno Rosjanie jak i lotnictwo syryjskie dokonuje dywanowych nalotów na szczyt góry. Oby tam nie było cywilów.

    Ta biedna wzbudzająca litość opozycja jest lepiej wyszkolona, ma lepszą logistykę i uzbrojenie niż regularna armia.

    Aha. Była mowa o tym, że partyzanci kurdyjscy zadali straty Turkom. Dzisiaj ciężkie bombardowania tureckie w Syrii na północ od Aleppo. Biedny to kraj, którego kosztem sąsiedzi rozwiązują nie swoje problemy.

  2. Vera 10 czerwca o godz. 16:41‎
    To nie jakieś nieznane siły podkładają bomby albo wystrzeliwują rakiety w kierunku Izraela – te ‎bomby same się przecież podkładają a rakiety same wystrzeliwują w kierunku Izraela, gdyż ‎Izrael jest, jak powszechnie wiadomo, najbardziej ukochanym krajem świata, szczegónie zaś ‎przez jego bliskowschodnich i generalnie muzułmańskich sąsiadów, a kto myśli inaczej, to ten ‎jest antysemitą, rasistą i nazistą oraz hitlerystą. Nie wyrządzają one zaś żadnych szkód, ale nie ‎jakimś „dziwnym trafem”, a tylko dlatego, że uniemożliwia to im powszechna na Bliskim ‎Wschodzie miłość do Izraela i Izraelczyków. Poza tym, to Izrael ma pełne boskie prawo do ‎aneksji czegokolwiek tylko zechce, bo za nim stoi przecież JHWH. Izrael nie może tylko ‎pokonać plemion posiadających żelazne wozy: „A Pan był z Judą; objął on w posiadanie góry, ‎lecz nie wypędził mieszkańców dolin, gdyż ci mieli żelazne wozy”. (Księga sędziów 1:19, Biblia ‎Warszawska).‎

  3. Pani Redaktor,‎
    Jak widać Izrael dumne i dzielnie kroczy drogą III Rzeszy, która tez przecież zdaniem jej ‎przywódców nie dokonała aneksji ani kawałka Polski, a tylko za zgodą Polaków, przy pewnym ‎ale mało skutecznym oporze wrogich Polsce i Polakom polityków sanacyjnych, finansowych i ‎kierowanych z zagranicy, przyłączyła do Niemiec „właściwych” rdzennie niemieckie tereny ‎niesłusznie zdaniem Hitlera należące 1 września 1939 roku do Polski (mowa tu głównie o ‎Górnym Śląsku, Wielkopolsce i Pomorzu) a z reszty tego „bękarta wersalskiego”, jakim zdaniem ‎Hitlera była II Rzeczpospolita, utworzono, dla dobra Polaków, tzw. Gubernię Generalną, ‎racjonalne i według Hitlera dla dobra Polaków, zarządzana przez niemiecką administrację z drem ‎Hansem Frankiem na czele i wspaniałomyślnie Hitler pozwolił Polakom na używanie języka ‎polskiego w urzędach, posiadanie własnej waluty czyli złotówki a nawet i szkól – na początku ‎podstawowych i średnich zawodowych, a po paru latach nawet wyższych – np. Kursy Handlowe ‎prowadzone przez profesorów przedwojennej SGH oraz Wyższe Szkoły inżynierskie dla ‎Polaków w Warszawie i Lwowie, utworzone na bazie przedwojennych polskich politechnik, z ‎takim wykładowcami jak np. profesorowie Banach i Groszkowski. Dla dobra Polaków ‎utworzono też w Krakowie, na bazie Uniwersytetu Jagiellońskiego (UJ), Instytut Niemieckich ‎Prac na Wschodzie (Institut für Deutsche Ostarbeit) czyli placówkę naukową o charakterze ‎zwłaszcza antropologiczno-etnograficznym z zadaniem zbierania materiałów o niemieckim ‎charakterze ziem polskich. Instytut ten zatrudniał ok. 150 polskich naukowców, głównie z UJ, ‎takich jak Włodzimierz Antoniewicz (archeolog i przedwojenny rektor UW), Mieczysław ‎Małecki (językoznawca), Władysław Semkowicz (historyk mediewista), Franciszek Sławski ‎‎(slawista), Marian Plezia (filolog klasyczny), Przemysław Dąbkowski (historyk prawa, profesor ‎Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie), a także Tadeusz Ulewicz (historyk literatury z ‎UJ). Pracownikiem IDO był także Tadeusz Kantor. Podobnie też Izrael dba dziś ‎wspaniałomyślnie o dobro Palestyńczyków na terenie dawnej Palestyny, wiedząc doskonale, że ‎Palestyńczycy, tak jak Polacy, nie potrafią się sami dobrze rządzić, a więc tak samo jak lepiej ‎było dla Polaków być w latach 1939-1945 rządzonym przez Niemców w ramach Drugiej Unii ‎Europejskiej (Pierwsza była za Napoleona, Druga za Hitlera a Trzecią mamy dziś) , tak samo jest ‎dziś (czyli od roku 1948, a szczególnie od roku 1968) lepiej dla Palestyńczyków być ‎rządzonymi przez Żydów. Kto zaś uważa inaczej, to jest antysemitą i rasistą, gdyż tak uważają ‎Żydzi.‎

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Redaktor,‎
    Jak widać Izrael dumne i dzielnie kroczy drogą III Rzeszy, która też przecież zdaniem jej ‎przywódców nie dokonała aneksji ani kawałka Polski, a tylko za zgodą Polaków, przy pewnym ‎ale mało skutecznym oporze wrogich Polsce i Polakom polityków sanacyjnych, finansowanych i ‎kierowanych z zagranicy, przyłączyła do Niemiec „właściwych” rdzennie niemieckie tereny ‎niesłusznie zdaniem Hitlera należące 1 września 1939 roku do Polski (mowa tu głównie o ‎Górnym Śląsku, Wielkopolsce i Pomorzu) a z reszty tego „bękarta wersalskiego”, jakim zdaniem ‎Hitlera była II Rzeczpospolita, utworzono, dla dobra Polaków, tzw. Gubernię Generalną, ‎racjonalnie i według Hitlera dla dobra Polaków, zarządzaną przez niemiecką administrację z ‎drem Hansem Frankiem na czele i wspaniałomyślnie Hitler pozwolił Polakom na używanie ‎języka polskiego w urzędach, posiadanie własnej waluty czyli złotówki a nawet i szkół – na ‎początku podstawowych i średnich zawodowych, a po paru latach nawet wyższych – np. Kursy ‎Handlowe prowadzone przez profesorów przedwojennej SGH oraz Wyższe Szkoły inżynierskie ‎dla Polaków w Warszawie i Lwowie, utworzone na bazie przedwojennych polskich politechnik, ‎z takim wykładowcami jak np. profesorowie Banach i Groszkowski. Dla dobra Polaków ‎utworzono też w Krakowie, na bazie Uniwersytetu Jagiellońskiego (UJ), Instytut Niemieckich ‎Prac na Wschodzie (Institut für Deutsche Ostarbeit – IDO) czyli placówkę naukową o ‎charakterze zwłaszcza antropologiczno-etnograficznym z zadaniem zbierania materiałów o ‎niemieckim charakterze ziem polskich. Instytut ten zatrudniał ok. 150 polskich naukowców, ‎głównie z UJ, takich jak Włodzimierz Antoniewicz (archeolog i przedwojenny rektor UW), ‎Mieczysław Małecki (językoznawca), Władysław Semkowicz (historyk mediewista), Franciszek ‎Sławski (slawista), Marian Plezia (filolog klasyczny), Przemysław Dąbkowski (historyk prawa, ‎profesor Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie), a także Tadeusz Ulewicz (historyk ‎literatury z UJ). Pracownikiem IDO był także Tadeusz Kantor. Podobnie też Izrael dba dziś ‎wspaniałomyślnie o dobro Palestyńczyków na terenie dawnej Palestyny, wiedząc doskonale, że ‎Palestyńczycy, tak jak Polacy, nie potrafią się sami dobrze rządzić, a więc tak samo jak lepiej ‎było dla Polaków być w latach 1939-1945 rządzonym przez Niemców w ramach Drugiej Unii ‎Europejskiej (Pierwsza była za Napoleona, Druga za Hitlera a Trzecią mamy dziś) , tak samo jest ‎dziś (czyli od roku 1948, a szczególnie od roku 1968) lepiej dla Palestyńczyków być ‎rządzonymi przez Żydów. Kto zaś uważa inaczej, to jest antysemitą i rasistą, gdyż tak uważają ‎Żydzi.‎

  6. Pani Redaktor,‎
    Jak widać Izrael dumnie i dzielnie kroczy drogą III Rzeszy, która też przecież zdaniem jej ‎przywódców nie dokonała aneksji ani kawałka Polski, a tylko za zgodą Polaków, przy pewnym ‎ale mało skutecznym oporze wrogich Polsce i Polakom polityków sanacyjnych, finansowanych i ‎kierowanych z zagranicy, przyłączyła do Niemiec „właściwych” rdzennie niemieckie tereny ‎niesłusznie zdaniem Hitlera należące 1 września 1939 roku do Polski (mowa tu głównie o ‎Górnym Śląsku, Wielkopolsce i Pomorzu) a z reszty tego „bękarta wersalskiego”, jakim zdaniem ‎Hitlera była II Rzeczpospolita, utworzono, dla dobra Polaków, tzw. Gubernię Generalną, ‎racjonalnie i według Hitlera dla dobra Polaków, zarządzaną przez niemiecką administrację z ‎drem Hansem Frankiem na czele i wspaniałomyślnie Hitler pozwolił Polakom na używanie ‎języka polskiego w urzędach, posiadanie własnej waluty czyli złotówki a nawet i szkół – na ‎początku podstawowych i średnich zawodowych, a po paru latach nawet wyższych – np. Kursy ‎Handlowe prowadzone przez profesorów przedwojennej SGH oraz Wyższe Szkoły inżynierskie ‎dla Polaków w Warszawie i Lwowie, utworzone na bazie przedwojennych polskich politechnik, ‎z takim wykładowcami jak np. profesorowie Banach i Groszkowski. Dla dobra Polaków ‎utworzono też w Krakowie, na bazie Uniwersytetu Jagiellońskiego (UJ), Instytut Niemieckich ‎Prac na Wschodzie (Institut für Deutsche Ostarbeit – IDO) czyli placówkę naukową o ‎charakterze zwłaszcza antropologiczno-etnograficznym z zadaniem zbierania materiałów o ‎niemieckim charakterze ziem polskich. Instytut ten zatrudniał ok. 150 polskich naukowców, ‎głównie z UJ, takich jak Włodzimierz Antoniewicz (archeolog i przedwojenny rektor UW), ‎Mieczysław Małecki (językoznawca), Władysław Semkowicz (historyk mediewista), Franciszek ‎Sławski (slawista), Marian Plezia (filolog klasyczny), Przemysław Dąbkowski (historyk prawa, ‎profesor Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie), a także Tadeusz Ulewicz (historyk ‎literatury z UJ). Pracownikiem IDO był także Tadeusz Kantor. Podobnie też Izrael dba dziś ‎wspaniałomyślnie o dobro Palestyńczyków na terenie dawnej Palestyny, wiedząc doskonale, że ‎Palestyńczycy, tak jak Polacy, nie potrafią się sami dobrze rządzić, a więc tak samo jak lepiej ‎było dla Polaków być w latach 1939-1945 rządzonym przez Niemców w ramach Drugiej Unii ‎Europejskiej (Pierwsza była za Napoleona, Druga za Hitlera a Trzecią mamy dziś) , tak samo jest ‎dziś (czyli od roku 1948, a szczególnie od roku 1968) lepiej dla Palestyńczyków być ‎rządzonymi przez Żydów. Kto zaś uważa inaczej, to jest antysemitą i rasistą, gdyż tak uważają ‎Żydzi.‎

  7. Skandal!‎
    W samym niemal środku Warszawy doszło dziś wieczorem do pogromu Żydów (nie ważne, że ‎na razie „tylko” piłkarzy) i nawet w „Wyborczej” ukazały się tytuły takie jak np. „Polska rozbija ‎Izrael” (http://www.sport.pl/pilka/7,65037,24885476,studio-live-po-meczu-polska-‎izrael.html#s=BoxMMtImg3). Kto na to pozwolił? Poza tym, to ten mecz powinien być uznany ‎za nieważny, gdyż w reprezentacji Polski nie było ani jednego Murzyna, w odróżnieniu od ‎reprezentacji Izraela. Tak więc to był nie tylko antysemityzm, ale też i zwyczajny rasizm i to do ‎potęgi. Jednym słowem wstyd i hańba, a więc mam nadzieję, że władze, z prezydentem ‎Trzaskowskim na czele, ukarzą wszystkich winnych zajścia tego antysemickiego, rasistowskiego ‎incydentu, jaki właśnie miał miejsce na tzw. Stadionie Narodowym w Warszawie.‎

  8. Komentarze:‎
    ‎- 55 tysięcy polskich faszystów machało biało czerwonymi flagami, wykrzykiwało ‎nacjonalistyczne hasła, gwizdało na piłkarzy Izraela, okazując tym samym swój wyssany z ‎mlekiem matki antysemityzm.‎
    ‎- To był pogrom.‎
    ‎- Za ten 4:0 barbarzyński akt antysemityzmu Israel wystąpi ze światowym zmasowanym atakiem ‎o 4 mld odszkodowania za to że 12 Polaków nie pomogło syjonistom wygrać meczy a ‎dodatkowo Jamnik Bliskiego Wschodu Nethaniahu pragnie zostać zbawcą wszechświatowego ‎syjonizmu.‎
    Sputnik made in Israel rozbił się na Księżycu A w Warszawie 4:0 .‎
    http://www.sport.pl/pilka/7,65037,24885692,wreszcie-efektownie-i-efektywnie-polska-pewnie-‎pokonala-izrael.html#s=BoxOpLink

  9. ostatnie wykopaliska na Wzgórzach Golan:
    „Ale nowa brama, która została znaleziona, jest znacznie starsza od pierwszej i zmieniła to, co archeolodzy wcześniej myśleli o Betsaidzie i rzekomym Królestwie Dawida.
    Teraz naukowcy uważają, że król Dawid mógł nie być jedynym władcą swoich czasów, ale był prawdopodobnie wodzem dużego plemienia Izraelitów w okolicy. Ruiny wokół bramy sugerują, że 3000 lat temu Betsaida mogła nie być częścią królestwa izraelskiego, ale raczej aramejskim….”
    https://allthatsinteresting.com/king-david-gate-bethsaida?utm_source=onesignal&utm_medium=referral&utm_campaign=ospush

  10. macieju, rozumiem twoją radość kibica i tak również odczytuję reakcje czytelników. Większości jak myślę, bo szkoda czasu na czytanie wszystkich.

  11. moje zdanie o prowokacjach na granicy Syria-Izrael jest podobne.

  12. żabka konająca 10 czerwca o godz. 23:57
    To znaczy jakie?

  13. żabka konająca 10 czerwca o godz. 23:51
    Przecież Wzgórza Golan są w Kalifornii:
    https://en.wikipedia.org/wiki/The_Cannon_Group,_Inc.#1979.E2.80.931985:_Golan-Globus_era

  14. żabka konająca 10 czerwca o godz. 23:51
    Co prawda Menahem Golan (właściwie Menahem Globus) urodził się dnia 31 maja 1929 roku w Tyberiadzie (wówczas Brytyjski Mandat Palestyny), to był on potomkiem Żydów z Polski osiadłych na terenie dzisiejszego Izraela (Golan was born in Tiberias, in what was at the time Mandatory Palestine. His parents were Jewish emigrants from Russian Poland).
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Menahem_Golan
    Podobnie Yoram Globus, który urodził się w Tyberiadzie, nad jeziorem Galilejskim, w Palestynie w 1943 r., z rodziców, którzy wyemigrowali z Polski (Globus was born in Tiberias, on the lake of Galilee, Palestine in 1943 to parents who immigrated from Poland).
    https://en.wikipedia.org/wiki/Yoram_Globus

  15. Więcej komentarzy:
    – Gdyby to nie była reprezentacja Izraela to użyłbym tu słowa ‚pogrom’.
    – Zawsze możesz powiedzieć, że było drugie Jedwabne.
    – Izraelczycy darowali Polakom zwycięstwo , to była forma przeprosin , za słowa dygnitarzy izraelskich , że Polacy „wyssali antysemityzm z mlekiem matki”.
    – aj waj giewalt giewalt!! antysemityzm to jest.
    – ..Przed meczem ich kapitan powiedział,że „wie wiele o holokauście i będą chcieli wygrać ten mecz..”-więc insynuował fałsz historyczny,obwiniający Polaków o holocaust! I DOSTAŁ WP…DOL!Brawo,polska drużyno!Chociaż tak odpłaciłaś żydom za szkalowanie Polski i Polaków!!!
    – No to Polacy zrobili im holocaust 4: 0 !
    – Po tym meczu okaże się, że żądania zwrotu kasiorki za nienależne Żydom mienie, sięgną bilionów dolarów i że Hitler i wierchuszka NSDAP byli Polakami…no bo jak to w ogóle możliwe, żeby Żydzi z Polaczkami przegrali!
    – „Jak to w ogóle możliwe?” – no właśnie, ja też pytam; odbiło tym polskim gojom i zapomnieli z kim grają, czy co…?
    – Wczoraj miał miejsce kolejny akt tradycyjnego polskiego antysemityzmu wyssanego z mlekiem matki. Niemiec kazał strzelać do Żydów, a Polacy posłusznie wykonywali jego polecenia. Tym bardziej godne pogardy, jest to, że zdarzenie miało to miejsce na faszystowsko nazwanym „Stadionie Narodowym” a przyglądały się temu tysiące polskich antysemitów na stadionie i przed telewizorami. Wobec powyższego nieprzyjaznego aktu oraz w celu zadośćuczynienia państwo Izrael oraz Żydzi podwyższają sumę roszczeń o jeden miliard za każdy strzał.
    – I co na to Katz ?

  16. A nie mówiłem?‎
    ‎„To już jest pogrom”, czyli antysemicki wpis PZPN‎
    ‎„GOOOOOOOL! To już jest pogrom! Prowadzimy z Izraelem 4:0!” – taki post opublikował ‎PZPN na swoim profilu facebookowym. Rzecznik związku po zwróceniu uwagi: „Jeśli ‎mielibyśmy takie podejście, to nie moglibyśmy używać słowa »spalony«”.‎
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1796358,1,to-juz-jest-pogrom-czyli-antysemicki-‎wpis-pzpn.read?src=mt

  17. Wczorajszy dzień i nic nie były miłe dla rządu Assada. W Idlib ofensywa ofensywa armii po początkowych postępach została wstrzymana przy dużych stratach. Pomału wygląda na to, że wojnę prowadzą Turcja, wściekła, że nie może siłami swoich najemników rozprawiać się z Kurdami.
    Na wschodzie ISIS przygotowuje się do ataki na Palmirę gdy armia syryjska zajęta jest na północnym zachodzie. Codzienne ataki, także samobójcze. To jest tragedia.
    A najgorsze na południu, gdzie w nocy Izrael przeprowadził potężny atak rakietowy na siły syryjskie. To agresywna nowość bo do tej pory atakowane były raczej siły irańskie. Niby obrona zestrzeliła część rakiet, ale nie wszystkie.
    A na zachodzie ciągła zabawa i zdjęcia z ratowania niemowląt przez białe hełmy. Permanentne ataki medialne na Syrię. Ciekawe, kto tu jest agresorem.

  18. Vera 12 czerwca o godz. 9:05‎
    Agresorem zdaniem tzw. Zachodu jest tu jak zwykle Putin, tylko co z tego wynika? Przecież ‎tzw. Zachód gnije od wewnątrz i rozpada się na naszych oczach, a co najlepiej jest widać na ‎przykładzie rozpadu Unii Europejskiej (Brexit!) i na przykładzie tego, że Turcja, która ma dziś ‎PKB równy mniej więcej PKB Włoch, czyli większy nie tylko od PKB Polski, Holandii, Belgii, ‎Szwecji czy Szwajcarii, ale nawet i od PKB Hiszpanii, już nie chce być częścią owego Zachodu, ‎w tym nie chce być członkiem Unii Europejskiej i mimo że formalnie jest ona wciąż jeszcze ‎członkiem NATO, to kupuje uzbrojenie w Rosji, a niebawem zapewne będzie je kupować także ‎w Chinach czy w Indii.‎
    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)‎

  19. Prowokacja Gliwicka bis, tyle, że według Klasyka – „Hegel powiada ‎gdzieś, że wszystkie wielkie historyczne fakty i postacie powtarzają się, rzec można, ‎dwukrotnie. Zapomniał dodać: za pierwszym razem jako tragedia, za drugim jako farsa – Hegel ‎bemerkt irgendwo, daß alle großen weltgeschichtlichen Tatsachen und Personen sich sozusagen ‎zweimal ereignen. Er hat vergessen hinzuzufügen: das eine Mal als Tragödie, das andere Mal als ‎Farce” (Karol Marks „18 brumaire’a Ludwika Bonaparte”).
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24894546,zatoka-omanska-nieoficjalnie-atak-na-dwa-tankowce-zalogi.html#s=BoxOpMT

css.php