Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie

10.05.2018
czwartek

Czy to już otwarta wojna?

10 maja 2018, czwartek,

Zastępcza wojna w Syrii może zamienić się w wojnę otwartą. Kilkadziesiąt godzin temu zmieniły się zasady gry. Tak jakby dotychczasowa układanka była jeszcze za mało skomplikowana.

W nocy ze środy na czwartek w kierunku okupowanych przez Izrael Wzgórz Golan irańskie jednostki Al-Kuds znajdujące się na południu Syrii odpaliły 20 rakiet. Izrael w odpowiedzi zaatakował „prawie całą” irańską infrastrukturę w Syrii. Było to pierwsze bezpośrednie starcie tych sił od wielu lat. Co ono właściwie oznacza?

Wszystkie dotychczasowe ataki izraelskie na irańskie bazy w Syrii czy konwoje z bronią dla Hezbollahu nie miały charakteru bezpośredniej konfrontacji. Dziś po północy to się zmieniło (choć Iran zdążył zaprzeczyć, jakoby to on stał za atakiem).

Do starcia doszło niespełna 48 godzin po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa decyzji o jednostronnym wycofaniu się USA z umowy atomowej z Iranem (prezydent powoływał się na informacje izraelskiego Mossadu, jakoby Iran nie zaprzestał prac nad produkcją bomby atomowej). I kilka godzin po wizycie Benjamina Netanjahu w Moskwie, gdzie – jak twierdzi – uzyskał zapewnienie, że Rosja nie będzie blokować izraelskich operacji na terenie Syrii. Doszło do tego kilka dni po ogłoszeniu mobilizacji na Wzgórzach Golan przez Izrael, otwarciu schronów i ściągnięciu rezerwistów – widać, że Izrael był przygotowany (według izraelskiej armii wszystkie odpalone z terytorium Syrii rakiety albo nie doleciały do celu, albo zostały przechwycone przez Żelazną Kopułę). Ale to ostatnie też miało być konsekwencją podejrzanych ruchów, jakie zaobserwowała izraelska armia tuż przed ogłoszeniem decyzji przez Trumpa.

Słowem, to właśnie amerykańska deklaracja uruchomiła szereg ruchów po obu stronach granicy, a nawet dalej (Arabia Saudyjska już zdążyła zagrozić, że jeśli Iran będzie miał swoją broń atomową, to i ona musi mieć swoją), zmieniając zasadniczo dotychczasowe reguły prowadzonej w Syrii wojny zastępczej. Dziś groźba bezpośredniego konfliktu staje się realna bardziej niż kiedykolwiek. Ale nie jest przesądzona.

Przed możliwością wojny na Bliskim Wschodzie w weekend na łamach „Der Spiegel” ostrzegał Emmanuel Macron, wskazując, że wycofanie się z umowy z Iranem będzie otwarciem puszki Pandory. Widać, że pokrywa została uniesiona, nawet jeśli Izrael traktuje wymianę ognia jako ostrzeżenie i zapewnia, że na eskalację nie ma ochoty. Ale odpuścić Iranowi też nie zamierza. Jasno deklaruje, że nie chce, by państwo ajatollahów wykorzystywało terytorium Syrii do ataków na jego Izrael, i zapewnia, że na każdą „prowokację” odpowie siłą i jest gotowy na każdy scenariusz (Liberman: „Jeśli u nas spadnie deszcz, u nich będzie powódź”).

Nawet jeśli to incydent, to groźba, że zdarzy się coś większego, jest całkiem realna (Iran nie zamierza przecież wycofywać się z Syrii, przeciwnie, chce umacniać tu swoje wpływy).

Słychać głosy, że wycofując się z dealu, Trump dał Izraelowi światło na potyczkę z Iranem, co może być częścią szerszego planu. A to mogłoby oznaczać, że na jednym incydencie się nie zakończy. I byłaby to naprawdę zła wiadomość. Dla wszystkich.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. Slaby Obama dal ajatollachom wolna reke. Trump slusznie sie z tego wycofal. Atak Iranu na Izrael jest wbrew interesom Iranczykow. Religijni fanatycy uzywaja Izrael i Arabie Saudyjska do straszenia ludnosci Iranu i utrzymywania w tym kraju religijnej dyktatury.

  2. @Slawomirski
    10 maja o godz. 19:31

    „Slaby Obama dal ajatollachom wolna reke. ”

    Wolna reke na co? Bo na budowe bomby atomowen na pewno nie.

  3. Co to takiego „infrastruktura”? Chciałbym się dowiedzieć.
    W Syrii jest niesyryjska infrastruktura? No pewnego rodzaju nowość. Niesyryjski system edukacyjny? Niesyryjski system lecznictwa i opieki? Szosy? Autostrady? wodociągi i kanalizacja? Są w Syrii niesyryjskie porty? Sieć internetowa? Sieciowa baza obsługi przedsiębiorców? Może w Syrii jest niesyryjski system podatkowy i niesyryjskie urzędy podatkowe? Niesyryjski bank centralny? Niesyryjski system emerytalny?
    To są systemy irańskie w Syrii?
    Bardzo proszę panią Agnieszkę o odpowiedź.
    W Syrii są „irańskie bazy”? kto tak twierdzi i skąd ma pewne informacje?
    To też ważne pytanie, właściwie – zasadnicze. Odpowiedzi pozwolą uporządkować pojęcia i mieć porządniejszy i bliższy rzeczywistości obraz rzeczy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Tanaka, pierwsze z brzegu wyszukanie w Googlu:

    „Hezbollah, Liwa Fateimijun, Liwa Zajnabijun, Brygady Imama Alego – lista wszelkiej maści szyickich bojówek zbrojonych, opłacanych i dowodzonych przez Irańczyków i walczących w Syrii, jest imponująca. Tysiące bojowników z zagranicy, treningi i wyposażenie dla miejscowych, wojskowi doradcy z Islamskiej Gwardii Rewolucyjnej, irańscy dowódcy na czele najważniejszych bitew w kraju – ajatollahowie szerokim gestem wspierali szyitę Baszara al-Asada w trwającej siedem lat walce z syryjskimi rebeliantami. Bez irańskiej i rosyjskiej pomocy już w 2013 r. jego zdziesiątkowana armia zapewne złożyłaby broń.

    Ali Alfoneh z amerykańskiego think tanku Rada Atlantycka, który śledzi poczynania Irańczyków w Syrii, oblicza, że w tej chwili istnieją tam trzy duże irańskie bazy nadzorujące większość operacji – jedna na północy niedaleko Aleppo i dwie na południe od Damaszku. Oprócz nich w kraju jest co najmniej siedem mniejszych baz umiejscowionych w pobliżu aktualnych linii frontu.

    Na początku lutego izraelskie bombowce zaatakowały syryjskie bazy, w których stacjonowali irańscy dowódcy. Choć formalnie był to odwet za posłanie nad Izrael irańskiego drona, przy okazji zaatakowano bazy mocno oddalone od miejsca, z którego został wysłany. Jak ocenia David Makovsky z waszyngtońskiego centrum ds. Bliskiego Wschodu, miało to pokazać Asadowi, że jeśli po wojnie nie pozbędzie się z kraju irańskich sojuszników, musi się liczyć z odpowiedzią Izraela.”

  6. @maly fizyk
    Iran otrzymal zgode na dalsze wzbogacanie uranu od roku 2030, czyli jednak. Poza tym ajatollahowie oszukali kontrolerow miedzynarodowej agebcji atomowej, zmniejszajac na ich polecenie ilosc wirowek do wzbogacania uranu o dwie trzeciw, lecz wycofali z uzytku glownie przestarzale i malo wydajne wirowki, pozostawiajac nowsze, nadal wbogacajace uran w podobnej prawie ilosci. Niby do celow energetycznych. Iran za to dostal wolna reke na Bliskim Wschodzie i dostep do finansow po zniesieniu sankcji. Jedno i drugie pokazuja najnowsze wydarzenia na Blsikim Wschodzie, jak Iran opanowuje rejon dla wlasnych celow militarnie, nawet bez atomu.Iranskie brygady elitarne Al-Quds stoja w Syrii przy granicy izraelskiej, wspomagaja rozroby w Jemenie, ingeruja w rozgrywki w Syrii wspolnie z Rosja, pra w strone Morza Srodziemnego, gdzie ajatollahowie chca miec dostep , zeby skrocic transport ropy z Zatoki Perskiej. Dlatego Trump zdecydowal sie przerwac ten niekorzystny dla swiata i pokoju w regionie rozwoj iranskiej potegi, kosztem straty wizerunkowej. Pisza o tym duze dzienniki zachodnie i nawet te mainstreamowe lewackie przyznaja slusznosc Trumpowi.

  7. Import wojny w pobliże Europy to jedyne zajęcie polityków Unii Europejskiej. Obecne elity straciły instynkt i utraciły zdolność przewidywania następstw podejmowanych decyzji.
    Komu potrzebna jest wojna blisko Europy i kto na tym zarabia , a kto traci, to jest pytanie dla europejskich wymoczków, zdalnie sterowanych przez inteligentne służby banksterów.

  8. Płynna rzeczywistość
    12 maja o godz. 13:05

    Branie tego, co podleci, pierwsze z brzegu, to jest kiepskie branie. To elementarne. To co podleci, a pochodzi z NATO, wymaga potrojnej weryfikacji a i to malo. Konglomerat tych, co sie bawia w Syrii jest roznej proweniencji, a wszystko zwiazane z przyczyna glowna: wyhodowania przez USA panstwa islamskiego.
    Ja sie pytalem o pewne zrodla informacji, a Ty dajesz najmniej pewne.

  9. sprint
    12 maja o godz. 16:38

    Czyli kontrolerzy to sa idioci: nie umieja odroznic starej wirowki od nowej. Nie ma to jak szczerze to wyjasnic.

  10. @sprint
    12 maja o godz. 16:38

    „Iran otrzymal zgode na dalsze wzbogacanie uranu od roku 2030, czyli jednak.”
    To jest manipulacja. Bo 2030 konczy sie umowa. A to nie to samo co zgoda.

    „…nadal wbogacajace uran w podobnej prawie ilosci.”
    Wzbogacaja na ile %? Pokojowe wykorzystanie pozwala na chyba 20%. Na bombe potrzeba najmniej 85%. Masz na to dowody? Bo, kontrole zwiazane z ukladem nic nie wykazaly. A te kontrole sa ostrzejsze niz dla kazdego innego panstwa. Uklad z Iranem podpisalo w sumie 12 panstw, w tym Rosja i Chiny. Iran musial oddac 90% wzbogaconego uranu.

    „Iran za to dostal wolna reke na Bliskim Wschodzie…”
    Dostal wolna reke na co?

    „…jak Iran opanowuje rejon dla wlasnych celow militarnie, nawet bez atomu.Iranskie brygady elitarne Al-Quds stoja w Syrii przy granicy izraelskiej, wspomagaja rozroby w Jemenie, ingeruja w rozgrywki w Syrii wspolnie z Rosja, pra w strone Morza Srodziemnego, gdzie ajatollahowie chca miec dostep , zeby skrocic transport ropy z Zatoki Perskiej.”
    A co to ma wspolnego z podpisanym ukladem?

    „Dlatego Trump zdecydowal sie przerwac ten niekorzystny dla swiata i pokoju w regionie rozwoj iranskiej potegi…”
    Trump przerwal ten rozwoj, bo zerwal uklad? Ciekawa logika dowodowa 😉

    „Pisza o tym duze dzienniki zachodnie i nawet te mainstreamowe lewackie przyznaja slusznosc Trumpowi.”
    Masz linki?

css.php