Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie

13.08.2013
wtorek

Osadnik ma marzenie

13 sierpnia 2013, wtorek,

I znowu nie ma się z czego cieszyć.  Dosłownie przed kolejną rundą rozmów izraelsko-palestyńskich, Izrael zatwierdza plany rozbudowy  osiedli na terenach okupowanych. Poprzednie rozmowy przed trzema laty zakończyły się niczym, bo poszło o osiedla właśnie. W niedzielę gruchnęło, że ministerstwo budownictwo zakłada, że za Zieloną Linią powstanie 1200 nowych mieszkań, we wtorek dołożono jeszcze 900 domów we Wschodniej Jerozolimie. Palestyńscy negocjatorzy są u kresu wytrzymałości, zapowiadają, że do kolejnej rundy po prostu nie dojdzie.  Kolejna zmarnowana szansa?


Pewnie tak, choć i tak niewielu wierzyło, że tym razem się uda.  Amerykanie próbują zaklinać rzeczywistość, wzruszają ramionami i ustami Johna Kerry’ego mówią „ krok ten był spodziewany i nie zakłóci to rozmów pokojowych”). Wolne żarty. Stany Zjednoczone uznają od dawna osiedla za nielegalne (są one też nielegalne według prawa międzynarodowego). I co z tego? W żaden sposób nie wpływa to na politykę Izraela, chociaż trudno znaleźć kraj, z którym Izrael łączyłyby ściślejsze związki.

Gdy popatrzeć na mapę terytoriów palestyńskich (strefa A – kontrolowana przez Palestyńczyków, B – mieszana, izraelsko-palestyńska i C – pod kontrolą izraelską), widać, że o powstaniu państwa palestyńskiego w tym kształcie nie ma mowy. Arabskie enklawy otoczone terenami izraelskimi.  Jak z tej szachownicy stworzyć państwo? Jeśli nałożymy na to jeszcze mapę checkpointów, blokad drogowych i płot bezpieczeństwa, tym bardziej trudno wyobrazić sobie, że da się z tego złożyć spójne państwo.

Kilka miesięcy temu byłam na Zachodnim Brzegu, widziałam zasieki otaczające osiedla, odgradzające je najmocniej jak się da od Palestyńczyków. Byłam nawet na jednym z takich osiedli. W Efrat mieszka ok. 9 tys. osadników. Osiedle przyklejone jest do wzgórz, nieopodal – zaledwie 12 km – od Jerozolimy. Widać, że mieszka tam sporo zamożnych osób – pięknie utrzymana zieleń, sklepy, szkoły, synagogi, spokojne uliczki, chodniki. By wjechać na teren osiedla, należy przejechać przez posterunek strażnika, choć to osiedle stara się utrzymać opinię przyjaznego palestyńskim sąsiadom, bo – jak chwalą się w mediach – nie zbudowano nawet płotu, który miałby odgradzać Efrat od najbliższej palestyńskiej wsi, tutejsze karetki – w razie wypadku – pomagają potrzebującym, niezależnie od tego, czy Palestyńczyk, czy Izraelczyk (w domyśle Żyd).

Wille z jasnego kamieni a z dachami pokrytymi  czerwonymi dachówkami budzą skojarzenia z amerykańskimi przedmieściami. Skojarzenie uzasadnione.  Taki Bob Lang, członek tutejszej wspólnoty religijnej, mieszka w jednej z takich willi, z żoną, dziećmi i biszkoptowym golden retriverem o imieniu „Mackie”. Lang jest tu znaną personą, w swoim czasie był doradcą Netanjahu.  Lang mówi z mocnym, amerykańskim akcentem – w końcu to nowojorczyk, w Izraelu od prawie 40 lat. Wyciąga mapę  pokazuje jaki mały jest Izrael, a tu – wskazuje na „Judeę i Samarię” (osadnik nie powie inaczej na Zachodni Brzeg), tu Żydzi byli od 4 tys. lat, miejsce to istnieje nawet w „Biblii” i dlatego on i inni mieszkańcy osiedla mają prawo tu zostać. On wierzy w jedno państwo, takie idealne – w którym wszyscy mieszkają w pokoju obok siebie. Takie ma marzenie.

PS. W dniu rozpoczęcia kolejnej rundy negocjacji Izrael zwolnił 26 palestyńskich więźniów (15 pojechało do Gazy, 11 na Zachodni Brzeg). Tego samego dnia izraelska armia poinformowała o przeprowadzeniu nalotu cele w Gazie – w odwecie za spadające na terytorium Izraela rakiety.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 17

Dodaj komentarz »
  1. Nie „osadnicy” a nielegalni imigranci, albo też najeźdżcy. 🙁 A problemu palestyńskiego nie da się rozwiązać, dopóki USA będą mocarstwem na skalę globalną.
    Szalom!

  2. Gdyby Arabowie nie wywoływali kolejnych wojen z Izraelem, zwłaszcza w 1948 r. i 1967 r., problem Zachodniego Brzegu i Jerozolimy by nie istniał.

  3. Trzeba było być idiotą, żeby wierzyć że coś wyjdzie z negocjacji, którym patronują politycy amerykańscy chodzący na pasku AIPACU. A nadzoruje je funkcjonariusz tej organizacji Indyk. Gdyby Amerykanom rzeczywiście chodziło na serio zrobienie coś w sprawie Palestyny to przede wszystkim przeforsowaliby sankcje na Izrael albo przynajmniej nie wetowaliby wszelkich rezolucji nakładających sankcje na to państwo. Ale to wymagałoby czegoś więcej niż przyzwoitość odwagi gdyż politycy amerykańscy dobrze zdają sprawę, że gdyby ktokolwiek wystąpił z tego rodzaju pomysłem to może już być przygotowanym na kampanię, że jest antysemitą jak również wszelkie wsparcie finansowe poszłoby na korzyść kandydata z przeciwnego obozu.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kogo zwolniono z izraelskich wiezien?
    _____________________________________
    http://www.timesofisrael.com/all-26-palestinians-freed-were-involved-in-killing-israelis/

  6. @Saurom – jedyne wyjście, które zadowoli Arabów, to wybicie wszystkich Żydów do nogi. Mówią o tym co chwilę i bez osłonek. Jeśli wsparcie arabskich dążeń nazywasz „przyzwoitością odwagi” (cokolwiek by to nie znaczyło) to ręce i cycki opadają.

    @trasat – Żydzi są tam takimi najeźdzcami, jak Polacy w Szczecinie. Dziwne, że Niemcy nie siedzą pod granicą i nie kropią z rakiet. Przecież miejsce Polaków jest pod granicą litewską gdzie powinni kropić z rakiet na Wilno.

    @Autorka – Arabowie posiadają w okolicy tak dwadzieścia dwa państwa, niemalże każde z nich o powierzchni o wiele większej od Polski. Jednocześnie siedzą na obrzeżach maleńkiego Izraela i beczą, że im ciasno i ziemi nie mają?
    A zasieki wokół miejsc, gdzie mieszkają Żydzi są dowodem na ich złe zamiary, bo przecież nikt porządny nie odgradza się od sąsiada, który ma pełne prawo, w oczach świata, do wytłuczenia Żyda. Widać nieporządny. Ma coś na sumieniu. Chce żyć.

    Symptomatyczne jest niemalże przemilczenie ataków arabskich i tylko mała wzmianka w kontekście nalotów na cele w Gazie. To zatwierdzenie osad jest obliczone na zerwanie rozmów, zaś ataki rakietowe to co? Poparcie dla pokoju? Ileż można pudrować rzeczywistość? Boicie się, że „prawdziwi Polacy” spalą wam redakcje, jak napiszecie słowo prawdy?

  7. @camel
    1. Polacy nie sa najezdzcami w Szczecinie. Szczecin jest bowiem osada zachodnioslowianska, przez Slowian zostal on zalozony i bardzo dlugo przez nich zamieszkaly, zas tzw. Niemcy z obszaru na wschod od Laby to sa przeciez zgermanizowani Slowianie Zachodni, z ktorych zreszta na obszarze Niemiec do dzis zachowali swa kuture i jezyk Luzyczanie, bardzo blisko spokrewnieni z Polakami i Czechami. Proponuje takze wycieczke na zamek w Szczecinie, gdzie mozna obejrzec nie tak stare groby Ksiazat Pomorskich, mnajacych tak typowe niemieckie imiona jak np. Warcislaw. Zas Zydzi Aszkenazyjscy, dominujacy w Izraelu, sa wyraznie potomkami Chazarow (ludu blisko spokrewnionego z Turkami, zamieszkujacego niegdys poludniowa Rosje i poludniowa Ukraine), o czym swiadczy np. ich stroj, typowo rosyjsko-ukrainski, a nie bliskowschodni (np. te futrzane czapy).
    2. Rozumiem takze, ze Mur Berlinski byl be, bo go zbudowali goim, na dodatek komunisci, zas Mur Izraelski to jest cacy, gdyz jest on ‚koszerny’, zbudowany przez Narod Wybrany w celu ochrony czystosci jego krwi.
    3. Palestyna nalezy do Palestynczykow. Rownie dobrze mozna by argumentowac, ze po co np. Czechom czy Slowakom ich wlasne panstwa, skoro maja oni blisko kilka, znacznie wiekszych od Czech i Slowacji panstw slowianskich, takich jak np. Polska, Ukraina a przede wszystkim Rosja.
    Szalom!

  8. @Andrzej
    To nie Arabowie wywoływali te kolejne wojny z Izraelem, a zawsze wywolali je Zydzi (dokl. Izraelczycy), poprzez swoja nielegalna okupacje Palestyny i dokonane tam czystki etniczne. W roku 1948 odbylo sie to z pomoca ZSRR i Czechoslowacji, w roku 1956 z pomoca Zjednoczonego Krolestwa i Francji (a wbrew stanowisku USA i ZSRR), zas w roku 1967 i 1973 juz z olbrzymia pomoca USA. Szczegolnie wielka byla zas pomoc USA dla Izraela w roku 1973, kiedy to amerykanskie samoloty mysliwskie zostaly w trybie pilnym wyslane do Izraela, jako iz praktycznie cale wojskowe lotnictwo izraelskie zostalo zniszczone przez radzieckie rakiety przeciwlotnicze, bedace wowczas na uzbrojeniu Egiptu. Doszlo wtedy do tego, ze w walce powietrznej uczestniczyły po stronie Izraela amerykanskie myśliwce z kamuflażem USAF.
    Szalom!

  9. Historia ludobójstwa w Palestynie. http://www.globalresearch.ca/israel-the-killers-of-peace/5345805
    Tam nigdy nie będzie pokoju, aż ostatni Palestyńczyk nie zostanie zabity, zagłodzony lub wypędzony. I także te mapy, które Pani Agnieszka zamieszcza stracą wkrótce aktualność.

  10. @ Jasny Gwint

    zajmij sie lepiej Jaruzelskim, twoim bohaterem i nie pieprz bez sensu

  11. @camel

    tak trzymac!

  12. ozzy, 10.34. Wszytko byłoby dobrze, gdybyś Ty nie był takim śmierdzącym chamem.

  13. Może ten osadnik ma rację? Kiedyś jakieś wspólne państwo musi powstać.Bo nie ma innego wyjścia.

  14. idea rozwiazania tego przemieszania powoli dojrzewa i skonczy sie tym co rozsadni mowia od dawna czyli przesiedleniami palestynczykow. jest to znana metoda z historii nawet naszego narodu i niemcow. dlaczego jest opor przed tym razwiazaniem – chyba jakiejs poprawnosci politycznej, tego co wypada i co nie wypada. srodki sa, mozna przewiesc caly dobytek palestynczykow nawet z ich domami, pieniadze tez sa ale nie bedzie sie to podobac palestynczykom i byc moze opinii publicznej. sadze jednak ze ta idea bedzie wprowadzona.

  15. Jonathan Pollard w wiezieniu amerykanskim: a oto zwolnieni terorysci palestynscy
    ____________________________________________________________

    http://www.timesofisrael.com/ministers-name-26-prisoners-to-be-released/

  16. @Krzysztof Mazur
    Niestety, ale Żydzi z Izraela uważają się za Naród Wybrany, stąd też nie jest możliwa pokojowa koegzystencja z nimi na równorzędnych warunkach w państwie przez nich rządzonym. Żydom w Izraelu można się tylko podporządkować albo z nimi walczyć – tertim non datur, podobnie jak nie byłą możliwa pokojowa koegzystencja na równorzędnych warunkach z III Rzeszą – Niemcom hitlerowskim można się było tylko albo podporządkować (Austriacy, Czesi, Słowacy, Węgrzy, Rumuni, Duńczycy, Belgowie, Holendrzy czy też Francuzi) albo też z nimi walczyć (Polacy i inne narody słowiańskie walczące z germańskim najeźdżcą, a także np. Grecy).
    PS: Proszę o wyraźniejsze „Captcha”!
    Szalom

  17. Bob Lang, […] wierzy w jedno państwo, takie idealne – w którym wszyscy mieszkają w pokoju obok siebie. Takie ma marzenie.
    Marzenie może i fajne tylko nie do przyjęcia dla religijnych Żydów. To po pierwsze. A po drugie konsekwencje jednego państwa są w dalszej perspektywie nie do zaakceptowania dla żydowskich obywateli Izraela. Obecnie w Izraelu 25% stanowią arabowie. Jeśli Izrael formalnie zaanektuje ’’Judeę i Samarię’’ w celu utworzenia jednego państwa, to musi też dać obywatelstwo tego państwa zamieszkałym tam Palestyńczykom (musi, bo w XXIw nie da się zbudować bantustanów). Wtedy procent Żydów spada bardziej. Ponadto poziom przyrostu naturalnego arabów jest na tyle większy, że nawet te 25% ok. 2050r stanie się większością. W jednym państwie będzie szybciej. Izrael nie będzie państwem żydowskim (nie do zaakceptowania dla żydowskich obywateli). A jeśli mówimy demografii to tempo przyrostu równe Arabom mają rodziny ortodoksów. Oni nie będą mieli żadnych oporów przed gettami, bantustanami czy czystką etniczną. W końcu to Naród Wybrany, wszystko robi w imieniu i za przyzwoleniem Boga.
    Po trzecie. Obecnie Izrael rękami i nogami broni się nie tylko przed powrotem uchodźców (co jest zrozumiałe) ale też przed wypłatą jakichkolwiek odszkodowań za zabrana ziemię. Nieżydowski Izrael taki sztywny i twardy zapewne nie będzie.
    Wiec nie teraz, nie w tym pokoleniu i nie w trzech następnych ale w końcu Izrael roztopi się w arabskim morzu.

    @camel
    „Arabowie posiadają w okolicy tak dwadzieścia dwa państwa, niemalże każde z nich o powierzchni o wiele większej od Polski. Jednocześnie siedzą na obrzeżach maleńkiego Izraela i beczą, że im ciasno i ziemi nie mają?”
    Dlaczego obce państwa mają przyjmować Palestyńczyków wypędzonych z Izraela?
    A na brak terytorium narzekają głównie Izraelczycy.
    Niemcy też poszli na wschód z potrzeby lebensaum.
    Dla porównania – Izrael – pow. 22 072km – 7,6 mln obywateli. Hong – Kong – pow. 1104km – 6,9 mln, Singapur, pow. 692 km – 5,3 mln (to są całkiem dobrze prosperujące państwa). I potrafią się zmieścić? Więc wy też spokojnie byście się zmieścili na tym co dał wam ONZ tylko trzeba mieszkać ciaśniej a nie budować amerykańskie wille.
    „To zatwierdzenie osad jest obliczone na zerwanie rozmów, zaś ataki rakietowe to co? Poparcie dla pokoju?”
    No nie spodziewałem się, że porównasz Wielką Demokracje Izrael (określenie ściągnięte z hasbary) do organizacji terrorystycznej.
    @trasat
    „Mur Berlinski byl be, bo go zbudowali goim, na dodatek komunisci, zas Mur Izraelski to jest cacy, gdyz jest on ‘koszerny’, zbudowany przez Narod Wybrany w celu ochrony czystosci jego krwi”
    Mur Berliński wybudowali wschodni Niemcy na terytorium Berlina Wschodniego. Swój mur Izraelczycy wybudowali CAŁOŚCI na terytoriach palestyńskich.
    @Bever
    „idea rozwiazania tego przemieszania powoli dojrzewa i skonczy sie tym co rozsadni mowia od dawna czyli przesiedleniami palestynczykow. jest to znana metoda z historii nawet naszego narodu i niemcow.”
    Polacy z kresów przyjechali do Polski, Niemcy pojechali do Niemiec. Istnieje jakaś Palestyna, która przyjmie swoich repatriantów? Bo nie słyszałem.

  18. @Sławek
    Masz rację, tyle, że, niestety, w w XXI wieku da się jednak utrzymywać bantustany, bo jak inaczej można nazwać np. taka Ghazę, a nawet Zachodni Brzeg? Pamiętam południwoafrykańskie bantustany – tam nie było żadnych murów czy zasieków na granicy, ale one były ‚be’ a Mandela, który walczył o ich likwidację metodami terrorystycznymi jest dziś ‚cacy’ – chwalony i odwiedzany przez prezydenta USA, tego samego, który jednocześnie oskarża Palestyńczyków walczących o likwidację żydowskich bantustanów o terroryzm, oraz nie zauważa istnienia 100% nielegalnego muru dzielącego Palestynę na strefę ‚koszerną’ (żydowską) i ‚trefną’ (arabską).
    Szalom!

css.php