Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie Orient Express - blog Agnieszki Zagner o Bliskim Wschodzie
Paszport Rahaf

9.01.2019
środa

Azyl dla Rahaf, a co z innymi Saudyjkami?

9 stycznia 2019, środa,

Rahaf al-Qunun jest uchodźczynią. Czy Australia ją przyjmie?

Sprawą od kilku dni żyją media na całym świecie. Saudyjka twierdzi, że wyrzekła się islamu i musiała uciec, bo groziła jej śmierć w ramach tzw. zabójstwa honorowego. Biuro Wysokiego Komisarza do Spraw Uchodźców ONZ (UNHCR) uznało, że młoda kobieta rzeczywiście jest uchodźczynią, i zaapelowało do władz australijskich o udzielenie jej azylu. Uznanie jej za uchodźczynię może bardzo pomóc, choć na razie Australia przezornie stara się nie wypowiadać, a sprawa jest procedowana w „zwykłym trybie”. Australia niby niechętnie przyjmuje uchodźców, ale tylko w 2017 r. wpuściła w swoje granice ponad 24 tys. osób.

Czy ucieczka Rahaf może być inspiracją dla innych Saudyjek? I tak, i nie. Tak, bo daje nadzieję, że to się udaje. Jej konto na Twitterze obserwuje ponad 113 tys. osób. Jedni nazywają ją bohaterką rewolucji. Ale do rewolucji jeszcze daleko. Wprawdzie w ostatnim czasie Saudyjki uzyskały kilka praw, które w zachodnim świecie (ale również na Bliskim Wschodzie) są standardem (możliwość prowadzenia samochodu, założenia własnej firmy, wstępu na stadiony), ale to wciąż mało. Sprawa Rahaf zwróciła uwagę świata na zniewolenie kobiet, a także na surowe konsekwencje, jakie grożą za porzucenie wiary.

Młoda kobieta miała sporo szczęścia. Na pewno pomogło jej nagłośnienie sprawy, szybkie zaangażowanie się UNHCR i… nadszarpnięta po zabójstwie Chaszodżdżiego reputacja saudyjskiej dyplomacji i wizerunku monarchii – w tym przypadku nie dziwi, że saudyjska ambasada w Tajlandii stanowczo zaprzeczyła, jakoby to jej urzędnik odebrał Rahaf paszport po wylądowaniu w Bangkoku. Na jej twitterowym koncie umieszczono krótkie nagranie wideo – jeden z saudyjskich dyplomatów mówi, że byłoby lepiej, gdyby odebrano jej telefon zamiast paszportu. Wymowne. Dokument został kobiecie zwrócony we wtorek. Sprawa, miejmy nadzieję, zbliża się do szczęśliwego finału.

Ale co z innymi Saudyjkami? Nie każda z nich może wyjechać – przecież nawet Rahaf nie wyjechała bezpośrednio z Arabii Saudyjskiej (bo tam bez męskiego opiekuna nie byłaby w stanie wsiąść na pokład samolotu, a nawet nie mogłaby mieć swojego paszportu), ale z Kuwejtu, gdzie takie restrykcje nie obowiązują. Ile takich Rahaf może być jeszcze w Arabii Saudyjskiej i kto się o nie upomni? Książę Salman?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 59

Dodaj komentarz »
  1. W Australii będzie miała przerąbane. Ostatnio w samym sercu Sydney, czyli na „kultowej” Bondi ‎Beach, młodzi muzułmanie pouczali Australijki jak kobiety powinny sie ubierać w miejscach ‎publicznych.‎
    Australia: Muslim avoids jail for sex attacks on beach due to “cultural differences”‎
    ‎“The judge accepted that seeing girls in bikinis is different to the environment in which he grew up.”‎
    The Qur’an says: “O Prophet, tell your wives and your daughters and the women of the believers to ‎bring down over themselves of their outer garments. That is more suitable that they will be known and ‎not be abused. And ever is Allah Forgiving and Merciful.” (33:59) The implication there is that if ‎women do not cover themselves adequately with their outer garments, they may be abused, and that ‎such abuse would be justified. To what extent will Australian authorities be willing to set aside ‎Australian law for these “cultural differences”? At what point is an immigrant expected to know and ‎respect the laws and mores of his new country? Or would that be “Islamophobic”?‎
    ‎“The teenager was initially charged as an adult because he had no birth records from Afghanistan.” If ‎there are no birth records from Afghanistan, how do they know now that he is a minor?‎
    ‎“Teenager avoids jail for sex attacks due to ‘cultural differences,’” Yahoo7 News, April 26, 2017:‎
    A teenager who immigrated to Australia from Afghanistan has escaped jail after a series of sex attacks ‎because he grew up in a different culture. The court heard the teenager, who cannot be named, pleaded ‎guilty to assaulting eight women and girls on a Surfers Paradise beach in January 2016. The judge ‎accepted that seeing girls in bikinis is different to the environment in which he grew up….‎
    ‎“Teen who groped Surfers Paradise swimmers avoids jail,” by Tom Forbes, ABC.net.au, April 25, ‎‎2017:‎
    A teenager who groped eight women as they swam at one of Queensland’s busiest beaches has been ‎placed on two years’ probation by a Gold Coast judge. The Afghan-born 17-year-old, who cannot be ‎identified because he committed the offences as a juvenile, spent two hours grabbing women, aged ‎between 15 and 24 years, as he swam between the flags at Surfers Paradise Beach on January 16 last ‎year….The teenager was initially charged as an adult because he had no birth records from ‎Afghanistan. He was sentenced today as a juvenile in the District Court at Southport after pleading ‎guilty to nine charges of sexual assault and three charges of common assault….‎
    Judge David Kent heard the Victoria-based defendant grabbed his victims on their bottoms, breasts and, ‎in three cases, their vaginas. Crown prosecutor Nick McGhee said the defendant was seen swimming up ‎to his victims “in quite a predatory manner”. When questioned by the lifeguard on duty, the defendant ‎allegedly said: “If I just say sorry, can we forget all about it?” ‎
    During sentencing, Judge Kent accepted the teenager grew up in difficult circumstances in Afghanistan.‎
    https://www.jihadwatch.org/2017/04/australia-muslim-avoids-jail-for-sex-attacks-on-beach-due-to-‎cultural-differences

  2. Ten tekst, to chyba prawie plagiat?
    Pani redaktor się nie chce?
    http://www.atimes.com/article/saudi-womans-asylum-bid-challenges-kingdoms-reach-abroad/

    JohnKowalsky
    9 stycznia o godz. 18:12

    „Page not found”…..

    Zauważyłem ostatnio, że niektóre przeglądarki blokują wejścia na część portali.
    Przypuszczalnie, będziemy mieć do czynienia z epidemią- cenzura prewencyjna w nowym wydaniu?

  3. wiesiek59 9 stycznia o godz. 19:45
    U mnie też to się pojawiło. Mossad? Ale dlaczego?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Kto uratuje 18-letnią Rahaf?”
    „Azyl dla Rahaf, a co z innymi Saudyjkami?”
    Saudyjki udało się uratować, a co z innymi kobietami Bliskiego Wschodu? 🙂

  6. Witold 9 stycznia o godz. 20:48‎
    Chcesz walczyć z Arabią Saudyjską, czyli z sojusznikiem nr 2 USA na Bliskim Wschodzie?‎

  7. a co z innymi Saudyjkami? – dobre pytanie. Australia powinna przyjąć wszystkie uciskane Saudyjki, Kuwejtki, Afganki, Hinduski, Afrykanki (oczywiscie z dziećmi), dać im mieszkania i zapomogi.
    Och jak ja lubie takie oderwane od rzeczywistości idealistki, nie liczące sie z rzeczywistościa.

  8. To bardzo piękna wiadomość. Cieszy mnie, że może jej życie lepiej się ułoży. O los „kobiet Bliskiego Wschodu” muszą się one same walczyć. Jak wiadomo nie należy uszczęśliwiać tych, którzy tego nie cenią. Co widać po Polakach, którzy dostali demokrację za darmo i dzisiaj marzą tylko, żeby ją zniszczyć. Bo dla niewolniczych horyzontów wygodne życie jest ważniejsze.

    Niestety, z Syrią jest gorzej. W Idlib al Nusra i HTC, dawniej Al Kaida, po kolei wykańczają konkurentów (kula w łeb) i ogłaszają właśnie nowy Kalifat. Jak zwykle pod ścisłą ochroną pokojowych tomahawków i publicznymi groźbami ataku na wrednego niereligijnego Assada. Ciekawe, że rakietowo-gazowy atak z Aleppo i kilkadziesiąt osób zatrutych z obszaru Idlib zainteresował tylko Rosję. Kolejny przyczynek do sankcji za naruszanie czegośtam właśnie wymyślonego. Bojowników w Idlib jest z 50 tysięcy (Czeczeni, Ujgurzy, Kazachowie też) i ich musi przecież największa demokracja bronić. Co kogo obchodzi los prawie miliona kobiet z Idlib. Ich los w PI przecież i tak znamy.

  9. Observer 10 stycznia o godz. 11:02
    A co z uciskanymi przez PiS Polkami? Kto je przyjmie? Monako? Andora? Watykan?

  10. Vera 10 stycznia o godz. 11:39‎
    Koszula bliższa jest zawsze ciału, a bez powszechnej równości materialnej, to demokracja pozostanie ‎tylko fikcją, za którą chowa się plutokracja, czyli rządy bogaczy. Zaś sytuacja na Bliskim Wschodzie ‎jest klasycznym wręcz węzłem gordyjskim, a więc rozwiązać ją może tylko rozcięcie tego węzła, czyli ‎wyeliminowanie z gry izraelskich syjonistów, którzy stoją za brakiem pokoju w tym regionie i to od ‎roku 1948. Ale do tego, to potrzeba najpierw upadku USA jako współczesnego globalnego Imperium ‎Zła.‎

  11. „A co z uciskanymi przez PiS Polkami?”

    A kto się ujmie za „moherami” uciskanymi przez Rydzyka?

  12. JohnKowalsky
    10 stycznia o godz. 12:05

    Cynicznie rzecz rozpatrując, co nam do tego?
    Regionalnych praw, zwyczajów, tradycji?

    Baba siedzi w domu, rodzi…..
    Jakie będą długofalowe skutki takich działań?
    Przypuszczalnie, ciśnienie demograficzne spowoduje nową wędrówkę ludów.
    To oni, dzięki traktowaniu swoich kobiet w ten sposób, mogą „posiąść Ziemię”….

  13. https://trybuna.info/2019/01/06/5-milionow-2/

    Z ciekawostek…..
    Indie się ruszają, świadomość własnego losu wśród setek milionów kobiet, się pojawiła.
    Na początek, 5 milionów.
    50, to już będzie siła polityczna zdolna w ciągu kilku dziesięcioleci, zmienić rzeczywistość polityczną.

  14. wiesiek59 10 stycznia o godz. 18:37
    Tyż prawda.

  15. Witold 10 stycznia o godz. 18:31
    Insynuujesz, że Jego Radiowość Ojciec Dyrektor kogoś uciska? Apage Satanas! 😉

  16. wiesiek59 10 stycznia o godz. 19:20
    Zbyt to optymistyczne i zakłada utrzymanie obecnego trendu, co przecież wcale nie jest takie pewne.

  17. @JohnKowalsky

    W sektach ludzie są manipulowani, co jak uczy historia często kończy się to tragicznie np. zbiorowym samobójstwem i dlatego należy im się pomoc od organów państwa.

  18. Witold 10 stycznia o godz. 22:48
    To mamy przyjmować każdego, kto poda się za ofiarę jakiejś sekty?

  19. Sektę masz w Toruniu Johny! Nie pozwól się zmanipulować.

  20. Problem Saudyjki jest bardziej złożony , ale nie możemy oczywiście przyjmować ich wszystkich . Ale to margines .

    Ważniejsze – czy nie odnieśliście wrażenia , że niejaki Mike Pompeo nakazał Polsce gościć spęd o „pokoju na Bliskim Wschodzie” . Wszyscy tak to odebrali . Nawet nasze łże media to zasugerowały . Nawet niektórzy politycy PiS !

    Ergo – wydamy dziesiątki/setki milionów na spęd , a ..uj Sam poklepie nas po plecach . I znowu będziemy mogli być dumni !?

    Komentarze w sieci zabijają rząd . To jak z Barei – „Umówiłem u ciebie dużą konferencję . I co mi zrobisz ?”

  21. @JK , jak zwykle trochę poleciałeś . Ważniejsze ws. Saudyjki , jest to , co pisze Vera . To niestety „zachodnie demokracje” rozwaliły kraje arabskie posiadające względnie równouprawnione kobiety i liberalizm – Libię , Irak , Syrię . Wspomagały również Czeczenię , aby uczynić z niej coś na kształt Arabii Saudyjskiej . I to „się nadaje do prasy” .

  22. Momo1 12 stycznia o godz. 19:49‎
    Oczywiście, że to tzw. zachodnie demokracje a właściwie plutokracje z USA, UE, Australią, Nową ‎Zelandią, Kanadą etc. rozwaliły kraje arabskie posiadające względnie równouprawnione kobiety i ‎liberalizm, czyli Libię, Irak i Syrię (także walczą z liberalną jak na Arabów Palestyną) oraz wspomagały ‎również Czeczenię, aby uczynić z niej coś na kształt Arabii Saudyjskiej. Pisałem o tym centyliardy (10 ‎do potęgi 603) razy, ale spotkałem się na ogół z bardzo wrogą reakcją ze strony postępowych ‎zachodnich liberałów i feministek różnej maści.‎

  23. Momo1 12 stycznia o godz. 19:39‎
    Jak w „1984”Orwella – Mr. Mike Pompeo nakazał Polsce gościć spęd o „pokoju na Bliskim ‎Wschodzie”, czytaj o rozpętaniu nowej wojny na Bliskim Wschodzie. Może więc wyślemy tam, czyli ‎na Bliski Wschód, szeregowca Dolasa, czyli Grzegorza Brzęczyszczykiewicza ze wsi ‎Chrząszczyżewoszyce w powiecie Łękołody?‎

  24. Witold 11 stycznia o godz. 18:48‎
    Z punktu widzenia ortodoksyjnego judaizmu a także i islamu, to każde wyznanie chrześcijańskie jest ‎sektą, a jej członkowie skazanymi na wieczny ogień piekielny (w kolejności alfabetycznej) apostatami, ‎dysydentami, heretykami, kacerzami, odszczepieńcami, renegatami, schizmatykami i zaprzańcami.‎

  25. Na blogach w Polityce mamy tylu specjalistów od wrogich knowań Putina, że może któryś wie, co ten wredny Putin znowu zrobił ze Skripalami. Armia brytyjska obudowuje dom Skripali jakimiś rusztowaniami w stylu reaktora w Czernobylu i wymienia dach budynku. Kto wie dlaczego posmarowanie klamki najstraszniejszą trucizną świata, która nikogo nie otruła wymaga nowego dachu. Czyby dach przeciekał od klamki?

    A w Syrii mamy ciekawą sytuacją. Kurdowie, którzy nie mogli dogadać się z Asadem, nagle zaczęli przechodzić na stronę Syrii. I dzisiaj wiadomość o zawarciu umowy między FSA i SAA i armia wchodzi do Manbidsch. Aby tylko zdążyć przed Turkami. FSA to Wolna Armia Syrii czyli głównie Kurdowie, w obronie której przecież USA weszły do Syrii – To był ciągle powtarzany argument. Niestety, o Kurdystanie już się nie mówi. Kurdowie mają moją Wielką sympatię za obronę chrześcijanek przed ISIS.
    A los kobiet: Kto widział obozy dla europejskich bojowniczek ISIS, które pojechały na wojnę z Europy. Dzisiaj siedzą z dziećmi w obozach i czekają bo nikt ich nie chce.

    I ostatnie: Z tą Turcją to pamiętacie jak przy ostatnim ataku stracili 10 Leopardów. Niemcy się gotowali, że czołgi nic nie warte a przecież to chluba polskiej armii. Może jednak SAA czyli Asad ma szansę.

  26. Koncepcja Brzezińskiego- uzbrajać fanatyków by obalać w miarę świeckie rządy- odbija się czkawką w Europie i na Bliskim Wschodzie.
    Miliony ofiar.
    To jedna strona medalu.

    Druga, to wzrost sprzedaży broni, stworzenie rynku na sprzęt służący ochronie, inwigilacji, formacje paramilitarne i najemników.
    Bezpieczeństwo MUSI KOSZTOWAĆ.
    Wykreowanie paranoi warte jest mnóstwo miejsc pracy, setki miliardów obrotów.
    Do tego, dyscyplinuje wasali.
    Gra więc jest z punktu widzenia interesów, sporo warta.
    Tym bardziej, że finansują ją głównie Arabowie.
    Ci konserwatywni, religijni, o autokratycznych ciagotkach.
    Żadnej tzw. „demokracji”- poza niemiecką, zdaje się to nie przeszkadzać….

  27. Wiesiek59 13 stycznia o godz. 12:49‎
    Tak, szalona, bezmyślna i bardzo krótkowzroczna koncepcja rusofoba Brzezińskiego, aby uzbrajać ‎fanatyków religijnych w celu obalania w miarę świeckich rządów, odbija się czkawką do dziś i to nie ‎tylko w Europie i na Bliskim Wschodzie. Carter i Brzeziński przejdą więc do historii jako grabarze ‎zachodniej cywilizacji. A poza tym, to ustrojem politycznym całego tzw. Zachodu jest przecież, i to od ‎dawien dawna, nie demokracja, czyli rządy ludu, a plutokracja, czyli (nie)rządy bogaczy.‎

  28. Vera 13 stycznia o godz. 0:57‎
    Ciekawy i jakże pouczający wpis. Dowiedziałem się z niego znacznie więcej niż z artykułu Pani ‎Gospodyni tego blogu.‎

  29. Tymczasem:
    Trump do Ankary: Zaatakujecie Kurdów? To was zmiażdżę.
    (http://wyborcza.pl/7,75399,24362071,trump-do-ankary-zaatakujecie-kurdow-to-was-zmiazdze.html#s=BoxWyboLink)
    NATO jest już tylko żywym trupem. 🙁

  30. Jasiu Kowalski
    A co innego może mówić dzisiaj Trump. To oni przekabacili Kurdów obiecując wszystko. I co teraz? Pakt NATO wymaga obowiązkowo pomocy jeśli któryś z członków, np Turcja, zostanie zaatakowany. Ciekawe, nie! I co z bazą NATO i USA w Turcji? Co z bombami atomowymi w tej bazie?

  31. Vera – no cóż, NATO był przecież od początku paktem agresywnym a nie obronnym, paktem ‎wymierzonym w ZSRR i jego sojuszników (czyli też i w ‎Polskę), a więc nic dziwnego, że był on ‎niepopularny wśród zachodnich patriotów i pacyfistów, gdyż ‎dążył on do rozpętania III wojny ‎światowej, tyle, że po uzyskaniu przez ZSRR i ChRL broni jądrowej, ‎musiał on ograniczyć się do wojen ‎zastępczych (proxy wars), czyli do agresji USA i jego sojuszników ‎na takie państwa „peryferyjne” jak ‎np. na Koreę, Wietnam, Iran (za pomocą Iraku) a później na sam ‎Irak (na zasadzie „Murzyn zrobił ‎swoje”), Afganistan czy Libię, a także na Jugosławię. Ale na szczęście ‎NATO trzeszczy dziś w szwach, ‎gdyż prezydent Trump otwarcie grozi Turcji, formalnie swojemu ‎sojusznikowi z NATO, że ją ‎‎„zmiażdży”, a co oznacza de facto koniec NATO, gdyż co innego konflikty Turcji z sąsiednia Grecją, ‎np. o Cypr, a co innego konflikt Waszyngtonu z Ankarą.‎ Oczywiste też jest, że gwarancje NATO-wskie ‎dla Polski są papierowe, takie same jak przedwojenne gwarancje Anglii i Francji dla Polski, ale to jest ‎temat na inny blog.‎
    Więcej zaś tu:‎
    forum.gazeta.pl/forum/w,50,4934614,4934614,Krotka_historia_interwencji_amerykanskich_od_‎‎1945.‎html‎
    marucha.wordpress.com/2014/03/04/lista-krajow-zbombardowanych-przez-usa-od-ukonczenia-‎ii-‎wojny-swiatowej
    Pozdrawiam,‎
    Jasio Kowalski

  32. Vera,‎
    Pytasz się, co z bazą NATO i USA w Turcji? Co z bombami atomowymi w tej bazie? Baza jest przecież ‎‎„disposable”, czyli do porzucenia, w razie czego z jej personelem (może poza generalicją i admiralicją), ‎a bomby atomowe albo się ewakuuje razem z generałami i admirałami, albo nastąpi ich eksplozja, z ‎‎„niewyjaśnionych powodów”. Kto mieczem wojuje… Kto sieje wiatr…‎

  33. Muszę jednak przeprosić za ostatni, nieprzemyślany wpis.
    Trump właśnie zaproponował Turcji współpracę a na granicy chce stworzenia pasa 20 mil.
    Czyli po prostu to była zwykła retoryka Trumpa. Najpierw powrzeszczeć i pogrozić żeby mieć lepszą pozycję przetargową a potem przejść do negocjacji. Oczywiście wrzeszczeć i grozić musi dopóki Turcy nie zrezygnują z S400. Ciekawe, czy się uda.

  34. Vera 15 stycznia o godz. 10:25
    Hitler też zaproponował w roku 1938 Polsce współpracę a na granicy z Czechosłowacją i Polska tę współpracę przyjęła. A Turcy swój rozum mają, i działają na zasadzie „Panubogu świeczka a Diabłu ogarek”.

  35. Vera,‎
    Turcja musi mieć rosyjskie S400, gdyż amerykańskie Patrioty nie obronią Turcji przed izraelskimi ‎rakietami czy samolotami.‎

  36. Syryjki mają więcej praw, niż Saudyjki.
    Komu to przeszkadzało?

    DEMOKRACJI BOMBOWEJ?

    Dlaczego nie bombarduje się Saudów, wiadomo.

  37. Wiesiek59 15 stycznia o godz. 17:36
    Wiadomo komu to przeszkadzalo. NARODOWI WYBRANEMU PRZEZ ICH PLEMIENNEGO BOŻKA JHWH.

  38. BBC TV właśnie przyznała, że Izrael zbroi syryjskich terrorystów. 🙁

  39. To nie BBC tylko odchodzący izraelski generał Eisenkot (=żelazne fekalia) przyznał, że Izrael płacił islamistom 75 usd miesięcznie, dostarczył tysiąc ton paliwa, 1500 ton żywności i setki ton sprzętu medycznego. No bombardowania Syrii były chlebem powszednim. Zrzucili 2000 bomb na siły Assada i Hezbollah.
    W jakim świetle stawia to wysiłki i zwycięstwo Rosjan nad IS?
    Ostatnio protestowały też Palestynki torturowane w więzieniach Assada. Tyle, że która z władza tamtego obszaru nie torturuje więźniów.

  40. Vera 16 stycznia o godz. 12:28‎
    Tak, ale dowiedziałem się tego z BBC World. I która władza (obszar obojętny) nie torturuje więźniów, ‎co najmniej psychicznie? Zresztą samo pozbawienie wolności jest przecież torturą i to zarówno ‎fizyczną jak też i psychiczną. Ale przecież państwo a więc też i ściśle z nim powiązane prawo, to jest ‎przede wszystkim aparat ucisku klasowego a często też i narodowego i/lub religijnego (Karl Marx się tu ‎kłania).‎
    Pozdrawiam!‎

  41. I jeszcze trochę wiadomości z Syrii.
    W zasadzie i Kurdowie i Assad pomału dobijają ostatnią enklawę Daesch na południe od Deir as-Zaur przy granicy z Irakiem nad Eufratem. Tam jest pustynia i bardzo trudno poruszać się w terenie a łatwo ukryć. Ostatnio nawet ISIS zorganizował atak i zabił 12 osób z sił SDF (Kurdowie). Mimo to pewnie zaczną znajdować kilogramy kłaków z bród bojowników jak to było w as-Suweida, gdzie w kaczy kuper dostali ci finansowani przez Izrael.

    A w Idlib sprawy uległy zmianie. HTS czyli dawna al Kaida rozbił konkurencję a szczególnie siły związane z Turcją. I al-Golani, ich dowódca objął całą władzę w prowincji. Próbuje instalować administrację i występować jako przedstawiciel wszystkich sił „demokratycznych”. Zwycięstwo nad Turkami a raczej ich zwolennikami pokazuje, ile jest warta armia turecka i atak Erdogana nie musi być taki pewny. By być partnerem dla Zachodu HTS za wszelką cenę próbuje pozbyć się śladów al Kaidy u siebie. Pewnie Zachód uwierzy bo jak na razie pomoc humanitarna dla Idlib płynie nieprzerwanie. Ostatnio z Niemiec za 7 milinów Euro. Niedawno też przybyło tam 30 specjalistów chemików i z miejsca plotki mówią, że Assad przygotowuje atak chemiczny.

    Problem w tym, że Idlib to 3 miliony cywilów i Rosjanie z Assadem wstrzymują się od ataku wiedząc, że różne Organizacje Praw Człowieka w Syrii (ale z Londynu) tylko czekają z gotowymi już przećwiczonymi zdjęciami bombardowanych dzieci. Kiedyś taki filmik wylądował przypadkiem w sieci i można było zobaczyć kilka malowniczych ujęć ratowania dzieciaków.

    Ach, szkoda, że tu nikogo to nie interesuje. Nawet Panią Zagner.

  42. Vera
    16 stycznia o godz. 17:13

    Przecież masz w mediach kompletny rozdział przepływu informacji.
    Odrębne występują w głównym ścieku, i są przeznaczone dla plebsu i urabiania opinii publicznej, odrębne są w mediach niszowych, i są przeznaczone dla aktywnie szukających informacji.
    To dwa swiaty.

    Na przykład, kompletnie inny scenariusz opisuje pan Radziwinowicz, całkowicie inny Podgórski, czy Repetowicz.

  43. wiesiek59 16 stycznia o godz. 17:49
    Racja!

  44. Vera 16 stycznia o godz. 17:13
    A kogo dziś interesuje PRAWDA?

  45. Wiesiek 16 stycznia o godz. 17:49
    Opinia Iranu: „Polska nie była niezależnym graczem na arenie międzynarodowej w ostatnich dekadach. Osoby takie jak Jarosław Kaczyński, Donald Tusk i Mateusz Morawiecki zostały przekształcone w uległych polityków, którzy preferowali grę na amerykańskim dworze/”
    Więcej: http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24370460,iran-wygraza-polsce-wielka-zdrada-tego-kraju-nie-zostanie.html#s=BoxOpMT

  46. – ‚Koncepcja Brzezińskiego- uzbrajać fanatyków by obalać w miarę świeckie rządy- odbija się czkawką w Europie i na Bliskim Wschodzie. Miliony ofiar.’ – Sporo o Zbigu przeczytalem, sporo Zbiga przeczytalem nic takiego nigdzie nie znalazlem, ale… Moze jakies szczegoly wiesiu, cytacik, kilka cyferek, zeby nie byc goloslownym?
    ——-
    obywatelka Vera, jak widze, przerzucila sie z gloryfikacji niemieckich diesli na szerokie wody polityki zagranicznej. Informacje jakie tu obywatelka podaje, hmm… zapewne pochodza z polskiej edycji North Korea News, Sputnika, RT. Nie mam odwagi by tam kliknac, na takie rozne ‚globalresearch’, ‚wordpress’, ktore sa niczym innym jak asylum dla wszelkich… How’d to say it politely… Niezrownowazonych.
    – ‚… generał Eisenkot (=żelazne fekalia)’ – interesujace tlumaczenie. Czy to pochodzi z obywatelki doglebnej znajomosci jez. niemieckiego, a moze z pochodnego m.in. z niemieckiego jez. jidysz, czy byc moze z dieslowskiej wyobrazni? A w jakim jezyku obywatelka czyta te nieslychanie wazne wiesci?
    ——-
    Jest oczywiscie kowalski, wizjoner i dominujacy blog, ‚par excellence interpreter’ of the daily events, ze wczesnej szkoly leninowskiej narracji historii. Wy dziarscy starce zmieniajcie sie siedzeniami, raczki wam sie mecza.

  47. maciekplacek
    17 stycznia o godz. 4:42

    Kto zbroił opozycję syryjską, Talibów?

  48. wiesiek59 17 stycznia o godz. 9:27
    USA i Medinat Jisra’el.

  49. Maciek Placek 17 stycznia o godz. 4:42‎
    Zacznij może od Wikipedii. Operacja Cyclone (pl. „Cyklon”) jest to kryptonim programu Centralnej ‎Agencji Wywiadowczej (CIA), mający na celu wsparcie afgańskich mudżahedinów podczas radzieckiej ‎interwencji w Afganistanie. Program trwał od 1979 do 1989 roku. Operacja Cyclone była jedną z ‎najdłuższych i najdroższych tajnych operacji kiedykolwiek przeprowadzonych przez CIA. Z poziomu ‎‎20-30 mln dol. rocznie w roku 1980, koszt tej operacji wzrósł do 630 milionów dolarów w roku 1987.‎
    Doradca prezydenta Stanów Zjednoczonych do spraw bezpieczeństwa, Zbigniew Brzeziński, ‎zaproponował, aby amerykańskie wysiłki zmierzały w kierunku pomocy mudżahedinom, wplątując ‎ZSRR w kosztowny konflikt, podobny do wojny w Wietnamie. Finansowanie jak i uzbrojenie ‎afgańskich oddziałów miało się odbywać za pośrednictwem tajnych służb pakistańskich (ISI) i ‎brytyjskich (MI6). Jako że mudżahedini źle przyjęli równouprawnienie kobiet (zakazano m.in. ‎kupowania żon), Brzeziński ukuł termin „świętej wojny”, mający zachęcić muzułmanów do walki z ‎Sowietami i afgańskim rządem.‎
    Dnia 3 lipca 1979 roku (a więc na pół roku przed inwazją radziecką), prezydent USA Jimmy Carter ‎podpisał dokument upoważniający do finansowania afgańskich mudżahedinów. Po radzieckiej inwazji ‎w nocy z 24 na 25 grudnia 1979 roku oraz instalacji prosowieckiego prezydenta Babraka Karmala, ‎prezydent Carter w swoim oświadczeniu ostrzegł, że radziecka inwazja na Afganistan jest największym ‎zagrożeniem dla pokoju światowego od czasu drugiej wojny światowej. W celu realizacji polityki ‎poprzednika, prezydent Ronald Reagan rozkazał przerzucić do Afganistanu specjalne paramilitarne ‎oddziały CIA, mające za zadanie wyposażyć i przeszkolić siły mudżahedinów walczących przeciwko ‎Armii Radzieckiej. Tajne szkolenia oraz wyposażanie rebeliantów w nowoczesną broń produkcji ‎amerykańskiej rozpoczęły się od podpisania Dyrektywy 166, w marcu 1985 roku. CIA rozpoczęło ‎wspierać ataki oraz wyznaczać cele militarne, fabryki oraz magazyny również po radzieckiej stronie ‎granicy. Rajdy te zaniepokoiły administrację w Waszyngtonie możliwością nieprzewidzianej eskalacji ‎konfliktu. W wyniku nacisków, administracja Reagana zablokowała transfer zdjęć satelitarnych do ‎Pakistanu, wskazujących cele militarne na terytorium ZSRR.‎
    Program ten w dużej mierze opierał się na pakistańskich służbach specjalnych – Inter-Services ‎Intelligence (ISI), jako pośredniku w dystrybucji funduszy, przerzucie broni, szkoleniu wojskowym ‎oraz wsparciu finansowym dla afgańskich grup oporu. Wraz z finansowaniem podobnych programów ‎ze strony MI6, SAS, Arabii Saudyjskiej oraz Chińskiej Republiki Ludowej; w latach 1978-1992 ISI ‎uzbroiło i wyszkoliło ponad 100 000 powstańców. Zachęcało również ochotników z państw arabskich ‎do udziału w walkach w Afganistanie. Ostatecznie radzieckie wojska wycofały się całkowicie z ‎Afganistanu 15 lutego 1989 roku.‎
    USA zaoferowało dwa pakiety pomocy gospodarczej i wojskowej w celu wsparcia roli Pakistanu w ‎wojnie przeciwko wojskom radzieckim w Afganistanie. Wartość pierwszego sześcioletniego pakietu ‎‎(1981-1987) wyniosła 3,2 mld dolarów amerykańskich, równo podzielonych między pomocą ‎gospodarczą a militarną. USA sprzedały także 40 samolotów F-16 Pakistanowi w okresie 1983 – 87 za ‎cenę 1,2 mld dolarów, jako osobny pakiet pomocowy. Kwota drugiego sześcioletniego pakietu (1987-‎‎1993) wyniosła 4,2 mld dolarów. Poza tym, 2,28 miliardów dolarów zostało przeznaczonych na pomoc ‎gospodarczą w formie dotacji lub pożyczki, oprocentowanie wyniosło 2-3%. Reszta przydziału (1,74 ‎mld dolarów) zostało przeznaczone na kredyt dla wojskowych zakupów[13]. Sprzedaż broni spoza ‎USA do Afganistanu poprzez Pakistan została ułatwiona przez Izrael.‎
    Wzrost finansowania tej tajnej operacji był efektem lobbingu czołowych amerykańskich polityków i ‎urzędników rządowych, takich jak: Charles Wilson, Gordon Humphrey, Fred Ikle oraz William Casey. ‎Działania administracji przeszły do historii polityki zagranicznej USA pod nazwą Doktryny Reagana, ‎która zakładała wsparcie dla antyrządowych ruchów oporu w Afganistanie, Angoli (UNITA), Nikaragui ‎‎(Contras), poparcie dla antyrządowych ruchów dysydenckich w Etiopii oraz wsparcie polityczne i ‎finansowe dla „Solidarności” w Polsce. Osobną operacją wojskową było usunięcie siłami wojsk USA ‎rządu lewicowego na Grenadzie. (operacja Urgent Fury).‎
    Po wkroczeniu radzieckich sił do Afganistanu w grudniu 1979 roku sądzono, że inwazja Związku ‎Radzieckiego jest próbą rozszerzenia jego granic na południe w celu zajęcia dominującej pozycji w ‎regionie. ZSRR brakowało również ciepłowodnego portu, a ekspansja na południe miała być preludium ‎dalszego rozwoju w kierunku wschodu – Pakistanu oraz Iranu na zachodzie. Amerykańscy politycy, ‎Republikanie jak i Demokraci, obawiali się przejęcia przez ZSRR Bliskiego Wschodu bogatego w ropę ‎naftową. Mniejsza część polityków amerykańskich wierzyła, że interwencja ZSRR była odpowiedzią na ‎Rewolucję Islamską w Iranie oraz postępującą islamizację w Afganistanie. Interwencja byłaby ‎wymuszona zaniepokojeniem ZSRR możliwością powstania separatystycznych organizacji islamskich ‎wśród milionów muzułmanów w Związku Radzieckim.‎
    Po inwazji prezydent Carter ogłosił nową doktrynę w polityce zagranicznej USA, znaną później jako ‎Doktryna Cartera. Zakładała ona, że każda próba przejęcia kontroli w rejonie Zatoki Perskiej będzie ‎naruszeniem interesów bezpieczeństwa USA i będzie odpierana wszelkimi środkami. W związku z tym ‎zwiększono siły stacjonujące w rejonie Zatoki i Oceanu Indyjskiego oraz utworzono siły szybkiego ‎reagowania. Zakończył również handel zbożem z ZSRR, który służył podczas zimnej wojny do ‎zmniejszenia napięć. Zakaz eksportu ziarna był na początku uciążliwy dla amerykańskich farmerów. ‎Prezydent Carter wezwał także do bojkotu Letnich Igrzysk Olimpijskich w Moskwie. Łącznie, w ‎wyniku bojkotu, zabrakło członków aż 63 reprezentacji narodowych. Imprezę tę zbojkotowały również ‎Chiny, które od dłuższego czasu nie brały czynnego udziału w światowym życiu sportowym. Było to ‎nie po myśli gospodarzy, którzy zainwestowali ponad 9 mld dolarów w rozbudowę i modernizację ‎infrastruktury oraz obiektów sportowych.‎
    Po wycofaniu wojsk radzieckich Stany Zjednoczone zmieniły swoją politykę zagraniczną wobec ‎Afganistanu. Finansowanie lidera afgańskiego ruchu oporu Gulbuddina Hekmatjara oraz jego ‎organizacji Hezbi Islami zakończyło się od razu po wycofaniu się wojsk. USA również zmniejszyło ‎pomoc dla afgańskich uchodźców w Pakistanie.‎
    Amerykański rząd był krytykowany za umożliwienie Pakistanowi niekontrolowanego finansowania ‎kontrowersyjnego lidera ruchu oporu, Gulbuddina Hekmatjara. Hekmatjar był oskarżany o zabijanie ‎mudżahedinów z innych grup oraz atakowanie ludności cywilnej, w tym ostrzał Kabulu za pomocą ‎broni dostarczonej przez Amerykanów. Hekmatjar był również podejrzewany o przyjaźń z Osamą bin ‎Ladenem, założycielem Al-Kaidy. Pod koniec lat 1980-tych premier Pakistanu Benazir Bhutto, ‎zaniepokojona rosnącą siłą grup islamskich, ostrzegła prezydenta George H.W. Busha w następujących ‎słowach: „Tworzysz Frankensteina”. Według rządu USA, wszystkie fundusze trafiły do rodzimych ‎afgańskich rebeliantów; jednocześnie rząd USA zaprzecza, by jakiekolwiek fundusze były ‎wykorzystywane przez Osamę bin Ladena oraz zagranicznych arabskich rebeliantów. Szacuje się, że 35 ‎‎000 muzułmanów pochodzących z 43 krajów islamskich brało udział w tej wojnie.‎
    Więcej tu: https://en.wikipedia.org/wiki/Operation_Cyclone

  50. Maciek Placek 17 stycznia o godz. 4:42‎
    Das Eisen Kot to po polsku „żelazny ekskrement” a po angielsku „iron excrement”.‎

  51. Maciek Placek 17 stycznia o godz. 4:42‎
    NATO bez USA: Siedemdziesiąta rocznica NATO będzie obchodzona w najgorszym nastroju od ‎dekad. Do całej tony kłopotów właśnie dodany został najważniejszy: potwierdzony w źródłach ‎zamiar wycofania USA z sojuszu. „W zeszłym roku prezydent Donald Trump zasugerował krok ‎równoznaczny ze zniszczeniem NATO: wycofanie z sojuszu Stanów Zjednoczonych”. To zdanie z ‎artykułu Juliana Barnesa i Helene Cooper w „New York Timesie” u każdego zwolennika NATO ‎musi jeżyć włosy na głowie.‎
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1778690,1,myslenie-o-niewyobrazalnym-nato-bez-‎usa.read?src=mt

  52. wiesiek59 17 stycznia o godz. 14:07
    Dla zbrodni wojennych USA, ale już nie Izraela…

  53. TOMASZ LARCZYŃSKI
    Prezydent Barack Obama i sekretarz stanu Hillary Clinton ogłosili zatem, że Asad musi odejść. Gdy rebelianci ruszyli przeciwko Asadowi, Ameryka i jej partnerzy w regionie – Izrael, Turcja, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar – postanowili zaopatrzyć ich w broń, wspierać logistycznie, szkolić i zapewnić im bezpieczny azyl (w Turcji i w Jordanii). Podpisany przez Obamę dokument Operation Timber Sycamore zakładał obalenie Asada przez CIA we współpracy z Arabią Saudyjską, która miała płacić rachunki za cała operację. Chcąc uniknąć społecznych protestów przeciwko kolejnej obmyślonej przez CIA wojnie, która znów skończy się wysłaniem amerykańskiej piechoty do walk ulicznych, Obama wolał poprzeć dżihadystów. Jednak cel syryjskiej operacji był oczywisty: zainstalować w Syrii reżim przyjazny Turcji i Arabii Saudyjskiej, odebrać Rosji sojusznika i wypchnąć z Syrii siły Iranu. Dla USA, Izraela, Turcji i Arabii Saudyjskiej cały ten plan wydawał się prosty i oczywisty.
    http://krytykapolityczna.pl/swiat/wycofanie-amerykanskich-wojsk-z-syrii-sachs/
    ==========

    Nawrócony Sachs?
    Ale, dobrze pisze…….

  54. JohnKowalsky
    17 stycznia o godz. 17:04

    Zbrodnie wojenne kilku krajów zachodnich i Izraela, będą rozliczane w innym układzie geopolitycznym.
    Nikt nie dał prawa Francji, USA, Brytolom, Izraelowi, do strzelania do wszystkiego co się rusza. Do likwidowania tysięcy niewygodnych z ich punktu widzenia ludzi, chcących uniezależnić swoje kraje od zagranicznych wpływów, czy koncernów rabujących ich zasoby mineralne.

    Nie sądzę, byśmy tego ze względu na wiek doczekali.
    To perspektywa 40- 50 lat.
    Ale, zbrodnie przeciwko ludzkości się nie przedawniają…..

  55. wiesiek59 17 stycznia o godz. 17:38
    Obyś miał rację. Ale pamiętaj: Tak mówi Pan, Bóg Izraela: “Każdy z was niech przypasze miecz do boku. Przejdźcie tam i z ‎powrotem od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto ‎swego krewnego”. Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza, i zabito w tym dniu około ‎trzech tysięcy mężów. Mojżesz powiedział wówczas do nich: „Poświęciliście ręce dla Pana, ponieważ ‎każdy z was był przeciw swojemu synowi, przeciw swemu bratu. Oby Pan użyczył wam dzisiaj ‎błogosławieństwa!” (Księga Wyjścia rozdział 32:27-29).‎

  56. Wiesiek59 18 stycznia o godz. 11:34
    Wojny wygrywa się też propagandą, a na filmie czy w TV, i to od dawna, to niemal wszystko jest ‎możliwe, w tym lewitacja, telekineza a także ‎ generowanie obrazów ofiar działań wojennych czy też ‎własnej siły militarnej. Sporo też ‎zależy od umieszczenia kamery i edycji (montażu) oryginalnego ‎materiału (Helene Bertha Amalie ‎‎„Leni” Riefenstahl). Obecnie owe efekty tworzone za pomocą ‎techniki komputerowej (Computer ‎Generated Imagery czyli CGI), a wiec jedyną przeszkodą w ‎tworzeniu coraz to bardziej ‎przekonywującej wirtualnej rzeczywistości (VR) jest moc obliczeniowa ‎użytego sprzętu (hardware), ‎inwencja projektanta oraz poziom warsztatu programisty, czyli inaczej ‎głównie finanse.‎

css.php